Według wojskowych w Bissau - stolicy tego kraju w Afryce Zachodniej - budynkiem wstrząsnęła bardzo silna eksplozja i część budowli, w której mieści się sztab naczelny, uległa zawaleniu.
Według świadków ataku dokonali sprawcy uzbrojeni w ręczne wyrzutnie rakiet. Armia poszukuje napastników.
"Generał Tagme Na Waie był w swoim biurze, gdy doszło do wybuchu. Został ciężko ranny i nie przeżył" - podał jego adiutant Bwam Nhamtchio, cytowany przez AFP.
AFP wiąże atak z dużą walką o wpływy w szeregach gwinejskiej armii. Wcześniej dochodziło m.in. do ataku na pałac prezydenta Joao Bernardo Vieiry, a w styczniu na generała Na Waie.
Od czasu uzyskania niepodległości od Portugalii w 1974 roku w Gwinei-Bissau doszło do kilku prób przewrotów. (PAP)
zab/