Osoba skierowana do Domu Pomocy Społecznej nie musi w nim przebywać do końca życia, zawsze może powrócić do swojego środowiska zamieszkania - podkreśliła w czwartek w Sejmie wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Bojanowska.

Posłowie PiS, m.in. Jan Warzecha i Ewa Kozanecka, pytali Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ws. problemów z finansowaniem pobytu obywateli o niskich dochodach w domach opieki społecznej.

Kozanecka pytała m.in., czy zasadne byłoby, aby w przypadku braku możliwości ponoszenia odpłatności za pobyt w DPS gmina miała możliwość dysponowania majątkiem pensjonariuszy. Pytała także, czy nie warto zastanowić się nad zwiększeniem możliwości weryfikacji przez gminę lub inną instytucję zasadności dalszego pobytu mieszkańca w DPS, w sytuacji, kiedy warunki i stan zdrowia mieszkańca pozwalają na powrót do środowiska zamieszkania.

Reklama

Bojanowska zwróciła uwagę, że kwestie związane z majątkiem są bardzo delikatne. "Mamy tutaj poważne wątpliwości w zakresie zgodności z konstytucją dotyczące zasady ochrony własności wyrażonej w art. 21 i art. 64" - wyjaśniała. Według niej, pobieranie opłat z rachunków bankowych, wycena wartości majątku oraz ewentualna sprzedaż tego majątku wymagałoby bardzo precyzyjnego prawa. "Dlatego nie idziemy jak na razie w tym kierunku" - zadeklarowała.

Wiceminister zaznaczyła, że osoba, która jest skierowana do DPS, nie musi w nim przebywać do końca swojego życia. "Chociaż decyzje są wydawane bezterminowo" - przyznała. Zwróciła uwagę, że osoba, która przebywa w DPS, zawsze może wrócić do swojego środowiska zamieszkania. "Nie ma żadnego prawa, które mówiłoby, że ona musi w tym domu przebywać do końca swojego życia. Rzeczywistość jest jednak taka, że w DPS przebywają osoby o znacznym, ograniczonym stopniu sprawności, często schorowane, gdzie te rokowania na powrót do środowiska są minimalne" - stwierdziła.

Bojanowska odniosła się też do kwestii pogrzebów osób, które przebywały w DPS. Przypomniała, że od 2004 roku sprawienie pogrzebu takiej osoby, która nie ma najbliższej rodziny, leży w gestii Domu Pomocy Społecznej, a nie ośrodków Pomocy Społecznej. "DPS otrzymuje zasiłek pogrzebowy z ZUS na pokrycie kosztów pogrzebu" - mówiła.

Zwróciła uwagę, że od 2004 r. zmieniły się zasady finansowania osób przebywających w DPS i większy w tym udział mają gminy. Podkreśliła, że od 2016 r. środki planowane w budżetach wojewodów w kwestii dofinansowania DPS wzrosły.

"Minister rodziny, pracy i polityki społecznej, jako dysponent środków rezerwy celowej na zadania z pomocy społecznej, rokrocznie w miarę możliwości podejmuje działania mające na celu zwiększeniu budżetów wojewodów" - dodała Bojanowska.