Reklama

Szumowski gościł we wtorek na prezydium Rady Dialogu Społecznego w stołecznym Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie.

"Tak jak deklaruje minister Rafalska, w której domenie są zwolnienia i wypłata świadczeń przez ZUS i nadzór nad Zakładem, zwolnienia elektroniczne będą od 1 lipca" - zapewnił dziennikarzy minister.

"Natomiast my prowadzimy dialog z panią minister Rafalską, w jaki sposób spowodować, żeby było to wprowadzone z jak najmniejszymi perturbacjami dla lekarzy, żeby wprowadzić takie zachęty, które skłonią ich do tego, żeby wypisywali je elektronicznie" - wyjaśnił Szumowski.

Podkreślił, że uszczelnienie systemu zwolnień lekarskich może przynieść miliardowe kwoty. "Wydaje się, że warto troszkę pracy poświęcić, po to, żeby pieniędzy przeznaczonych de facto na świadczenia rentowe, czy zdrowotne o tych parę miliardów było więcej" - podkreślił. "Zyskają pacjenci" - dodał.

Powiedział, że nie chce mówić o szczegółach takich zachęt, ponieważ konkretne rozwiązania są właśnie przygotowywane. Zaznaczył, że jedną z form pomocy przy wdrażaniu obowiązku e-zwolnień mogłaby być większe uprawnienia dla już istniejących w placówkach medycznych sekretarek medycznych. Poprawiane są też rozwiązanie informatyczne, które powinny być przyjaźniejsze dla korzystających z nich lekarzy.

Podkreślił, że przygotowywana i zmieniana z resortem rodziny oraz ZUS wersja elektroniczna będzie przyjaźniejsza od dotychczasowego wypisywania zwolnienia przez lekarza ręcznie, w obecności pacjenta wyszukującego wszystkie numery, NIP, PESEL i adresów.

"To wypisywanie ręczne trwało - jeśli zwolnienie elektroniczne byłoby szybciej wystawiane, to oszczędzałoby czas i ten czas mógłby być poświęcony pacjentowi" - zaznaczył szef resortu zdrowia.

W niedawnym wywiadzie dla PAP szefowa ZUS prof. Gertruda Uścińska zapewniła, że zakład stale przyjmuje wypisywane przez lekarzy e-zwolnienia m.in. z uwierzytelnieniem poprzez system ZUS. Podała, że obecnie większości krótkich zwolnień - do 7 dni - w praktyce nie da się sprawdzić, a suma świadczeń za zwolnienia do 33 dni w roku, które wypłacają pracodawcy, to 6,5 mln zł - podała.(PAP)

autor: Aleksander Główczewski