Prezydent Barack Obama podpisał dekret o zamknięciu najpóźniej w ciągu roku więzienia dla podejrzanych o terroryzm w bazie amerykańskiej Guantanamo na Kubie oraz zakazał służbom specjalnym stosowania tortur. Obama nakazał także jak najszybsze zamknięcie zagranicznych więzień CIA dla podejrzanych o terroryzm.

Polecił również specjalnie powołanemu zespołowi zbadanie w ciągu miesiąca, gdzie należy umieszczać w przyszłości osoby aresztowane pod zarzutem terroryzmu, kiedy więzienie Guantanamo będzie zamknięte.

Obama podpisał wspomniane dekrety w Białym Domu w czwartek rano (czasu amerykańskiego) w obecności wiceprezydenta Joe Bidena, przedstawicieli wojska i tajnych służb.

"Kierujemy w ten sposób przesłanie do świata, że USA mają zamiar prowadzić nadal walkę z terroryzmem i przemocą. Będziemy to robić czujnie i skutecznie, a także w sposób zgodny z naszymi wartościami i ideałami" - powiedział prezydent po podpisaniu zarządzeń.

"Jak powiedziałem w czasie mowy inauguracyjnej, nie będziemy prowadzić tej walki kierując się fałszywym wyborem między naszym bezpieczeństwem a naszymi ideałami. To właśnie nasze ideały dają nam siłę i moralną rację do skutecznego przeciwstawienia się przemocy emanującej z organizacji terrorystycznych na cały świat. Mamy zamiar wygrać tę walkę i to na naszych warunkach" - dodał.

Poza zarządzeniem o zamknięciu Guantanamo, Obama podpisał zarządzenie, by "cały personel amerykański" (w domyśle: CIA i inne agencje wywiadowcze) przy przesłuchaniach aresztowanych kierowały się tzw. Army Field Manual, czyli polowym regulaminem wojskowym w tej sprawie. W zarządzeniu przypomina się, że dokument ten zabrania "gróźb, przymusu bezpośredniego, fizycznego maltretowania i waterboarding (polewania wodą więźnia przywiązanego do deski, co symuluje topienie)".

Są to techniki przesłuchań uznane za tortury przez organizacje obrony praw człowieka.

Administracja Obamy planuje jednak ewentualne dodanie do listy dozwolonych metod przesłuchań także "bardziej agresywnych" metod.

Zamknięcie Guantanamo było jedną z głównych obietnic wyborczych Obamy

Nalegali na to obrońcy praw człowieka, krytykujący cały system ścigania i sądzenia podejrzanych o terroryzm wprowadzony przez administrację prezydenta Busha, twierdząc, że narusza on prawa międzynarodowe i konstytucję USA.

Więźniowie w Guantanamo przetrzymywani są bezterminowo bez przedstawienia im formalnych zarzutów, a jednocześnie odmawia się im statusu jeńców wojennych.

Natychmiast po swej inauguracji we wtorek Obama zawiesił na cztery miesiące rozpoczęte niedawno procesy niektórych więźniów przed specjalnymi trybunałami wojskowymi w Guantanamo.

Sprawa samego zamknięcia Guanatanamo od początku jednak była kontrowersyjna, gdyż na razie nie wiadomo dokładnie, co Pentagon zrobi z przetrzymywanymi tam więźniami, obywatelami obcych państw. Większość krajów nie chce ich przyjąć do siebie. Sądzenie ich przed normalnymi sądami w USA grozi przeciąganiem ich w nieskończoność.

Podpisując zarządzenia w czwartek Obama powiedział, że "nie będzie można wywozić więźniów do krajów, które stwarzają poważne zagrożenie bezpieczeństwa USA".

Niektórzy zwolnieni z Guantanamo więźniowie ponownie podejmowali potem działalność terrorystyczną

Z drugiej strony, obrońcy praw czlowieka potępiali administrację Busha za wywożenie podejrzanych do innych krajów, albo do tajnych więzień CIA za granicą, gdzie byli oni torturowani.