Oszczędności w budżecie państwa nie można szukać kosztem bezpieczeństwa obywateli, nie wolno też łatać budżetu bieżącego policji środkami przeznaczonymi na modernizację - uważa zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak.

"Podstawowym, podręcznikowym zadaniem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom. Ta dziedzina powinna więc być ostatnią, w której szuka się oszczędności" - powiedział dziś Stasiak.

Stasiak oczekuje od ministra finansów informacji, w jakim trybie zostały wprowadzone ograniczenia wydatków w niektórych ministerstwach (m.in. w MSWiA) oraz jak to się odbije w wydatkach na rok 2009.

"Jeżeli zobowiązania z roku 2008 zostaną spłacone z budżetu na 2009, to minister finansów powinien poinformować nas, dlaczego tak się stało i co ministerstwo zamierza z tym zrobić" - powiedział.

Według Stasiaka ministerstwo finansów powinno zwiększyć deficyt budżetowy albo zaproponować cięcia wydatków. "Jednak nie bardzo wyobrażam sobie, co można by ciąć w policji" - zastrzegł.

"Jeśli ktoś będzie chciał przeznaczyć środki zapisane w ustawie na modernizację, złamie prawo"

Stasiak przypomniał też, że nie można pokrywać dziur w budżecie bieżących pieniędzmi przeznaczonymi na modernizację. "Program modernizacji policji i innych formacji zapisany został w ustawie, która dokładnie mówi, na co środki mogą być wydane" - powiedział.

Dodał, że jeśli ktoś będzie chciał przeznaczyć środki zapisane w ustawie na modernizację, złamie prawo.

W połowie grudnia 2008 r. MSWiA zmniejszyło policyjny budżet na ub. rok o 535 mln zł. Powodem tego były niższe od szacowanych grudniowe wpływy do budżetu państwa z podatku VAT.