Piłka: Reforma polityki obronnej czy tylko gra pozorów?

wojsko polskie żołnierz
wojsko polskie żołnierzShutterStock
29 listopada 2017

W świadomości dominujących środowisk politycznych wstąpienie Polski do NATO stanowić miało swoisty „koniec historii” w wymiarze bezpieczeństwa narodowego. Miało być ono gwarantowane przez „najpotężniejszy” sojusz militarny świata, który sprawdził się w okresie zimnej wojny. Dlatego natowski parasol uważany był za wystarczającą gwarancję. I stąd to osobliwe założenie, że Polsce nic nie zagraża.

  
3176054-i02-2017-231-000000900.jpg

Skoro Polska jest bezpieczna, to nie jest potrzebna jej także armia do obrony własnego terytorium. Jedyne niebezpieczeństwo dla stabilności współczesnego porządku międzynarodowego i pokoju mogło występować tylko na peryferiach współczesnego świata. I stąd nasz udział w stabilizacji światowego pokoju wymagał przekształcenia polskiej armii w swoisty korpus ekspedycyjny używany do przywracania „porządku” na odległych terytoriach. To założenie, które legło u podstaw zmniejszenia wielkości armii, jej uzawodowienia, likwidacji obowiązkowej służby wojskowej i dostosowania do zagranicznych ekspedycji jako najważniejszego zadania wojskowego, wynikało z faktycznej rezygnacji z podmiotowości w zakresie kształtowania polskiej doktryny militarnej. Nasze wojsko miało bowiem wypełniać jedynie obowiązki „sojusznicze”, wyznaczane przez dominujące mocarstwa, a nie przede wszystkim stać na straży naszego bezpieczeństwa narodowego.

Ta doktryna kapitulacji z podmiotowości obronnej była głoszona i realizowana nie tylko w warunkach coraz bardziej widocznego kryzysu NATO, które nie było w stanie zdefiniować własnego przeciwnika, ale także w latach, w których Rosja podjęła program modernizacji swojej armii, przekształcając ją w nowoczesny i mobilny instrument zdolny do rewizji postzimnowojennego ładu, przynajmniej w obszarze byłego Związku Sowieckiego i jego byłych satelitów. Polska polityka obronna w sposób rażący rozminęła się z narastającymi trendami w światowej polityce i polityce obronnej. Nic też dziwnego, że w miarę narastania rywalizacji mocarstw ta sytuacja wymusiła zasadniczą korektę. Po wielu deklaracjach rok bieżący przyniósł pierwsze decyzje w tej kwestii. To nie tylko kwestia formowania Wojsk Obrony Terytorialnej. Ich utworzenie jest raczej gestem symbolicznym, zapowiadającym rewizję polityki obronnej, niż rzeczywistą zmianą. Znacznie ważniejszą sprawą jest przeprowadzenie prac nad Strategicznym Przeglądem Obronnym oraz działania zmierzające do zwiększenia finansowania polityki obronnej i projekt zmian zarządzania polską armią.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.