Szczerski był gościem dyskusji polityków w programie "Woronicza 17" TVP Info w niedzielne przedpołudnie. Odnosząc się do wypowiedzi, że inicjatywa Trójmorza "nie podoba się np. naszym partnerom z Berlina" Szczerski zaznaczył, że "samodzielność, czy wzrost znaczenia w ramach UE, nie wszystkim się podoba".
"W najbliższym czasie odbędziemy konsultacje polityczne polsko-niemieckie po to, żeby wszelkie dyskusje, czy jakieś uwagi, obawy rozwiać" - powiedział Szczerski. Dodał, że rozmowy będą dotyczyły szczytów G20 i Trójmorza, gdyż te dwa wydarzenia "są tak ważne, że trzeba się spotkać i o tym porozmawiać".
Odnosząc się do inicjatywy Trójmorza Szczerski zaznaczył, że "projekt ten dlatego się nazywa Trójmorze, a nie Międzymorze, czy jakieś inne projekty, które mają historyczne konotacje geopolityczne, ponieważ jest to projekt ekonomiczny, wewnątrz UE". Wskazał, że "to jest projekt na rzecz spójności europejskiej, a nie przeciw komuś". Dlatego - jak zaznaczył - uczestniczą w nim tylko kraje Unii.
"Mimo że próśb było wiele z różnych krajów spoza Unii, aby do tego się dołączyć, to może na roboczym poziomie się dołączą, ale na pewno nie na poziomie oficjalnym, ponieważ jest to projekt wewnątrz UE" - powiedział Szczerski.
Jego zdaniem ważnym wątkiem czwartkowej wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce był "nasz wspólny sprzeciw wobec Nord Stream 2". "Amerykanie bardzo mocno działają dziś na świecie, żeby tę inwestycję zablokować, co oczywiście nie spotyka się z przychylnością obu stolic, które za tym projektem stoją" - zaznaczył.
"Dostawy LNG amerykańskie do Polski są negocjowane i będą komercyjnie opłacalne. Pan prezydent powiedział bardzo wyraźnie, to ma być dywersyfikacja za dobrą cenę. To nie będzie za wszelką cenę. I nie chodzi o to, aby jakichkolwiek dostawców wyprzeć z Polski. Chodzi o to, aby mieć możliwość swobodnego negocjowania cen wtedy, gdy dojdzie do kolejnych kontraktów" - mówił ponadto Szczerski.
Odnosząc się do zamieszek w Hamburgu w czasie szczytu G20 szef gabinetu prezydenta powiedział, że "współczujemy kanclerz Angeli Merkel okoliczności, w jakich było zorganizowane G20". "Wiemy, że to było dla niej pewnie osobiście trudne przeżycie, że tak się pokazały Niemcy całemu światu i jesteśmy dziś z panią kanclerz w tych trudnych momentach, kiedy ma tak duży kłopot wizerunkowy dla swojego państwa" - dodał.
"Mam nadzieję, że Polska uniknie tego typu scen, aczkolwiek są tacy, którzy chcieliby takich scen w Warszawie, czy też pod Wawelem, ale miejmy nadzieję, że w Polsce taka antycywilizacja jednak nie zapanuje" - ocenił.
W czwartek odbył się w Warszawie szczyt Trójmorza, w którym wzięli udział przedstawiciele 12 państw Europy Środkowej i Wschodniej: Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier. Gościem specjalnym początkowej części szczytu był prezydent USA Donald Trump. Dzień później w Hamburgu rozpoczął się dwudniowy szczyt G20. W trwających od czwartku zajściach z ekstremistami w związku z tym szczytem rannych zostało 275 policjantów. Demolowano sklepy i punkty usługowe, na ulicach budowano barykady. (PAP)