Borusewicz powiedział dziennikarzom po spotkaniu, że z radością powitał Dalajlamę w Senacie. Podkreślił, że zaproszenie do odwiedzenia polskiego parlamentu, jakie złożył przywódcy Tybetańczyków, "pochodziło od serca" i odzwierciedla nie tylko jego stosunek do "sytuacji, która ma miejsce w Tybecie", ale także "stosunek społeczeństwa polskiego".
Jak dodał, rozmawiał z Dalajlamą na temat przyszłości Tybetu, aktualnej sytuacji regionu oraz o negocjacjach z władzami Chin.
Borusewicz podkreślił, że świat się zmienia, Polska się zmienia, a także Chiny się zmieniają. "Byliśmy kiedyś także w sytuacji beznadziejnej i wydawało się, że znaleźliśmy wyjście. To wyjście to rozmowy, porozumienie" - mówił.
"Bardzo mi się podoba to co słyszę i widzę w ciągu kilku ostatnich dni w Polsce"
Dalajlama podziękował marszałkowi Senatu za zaproszenie. Podkreślił, że "ciepło" rozmawiał z marszałkiem, który - jak powiedział - pokazał "prawdziwą troskę i zainteresowanie". "Jestem za to ogromnie wdzięczny. Dziękuję" - dodał.
"Bardzo mi się podoba to co słyszę i widzę w ciągu kilku ostatnich dni w Polsce" - powiedział.
Po spotkaniu z Borusewiczem duchowy przywódca Tybetańczyków rozmawiał z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Spotka się też z Komisją Spraw Zagranicznych oraz Parlamentarnym Zespołem na rzecz Tybetu.
Po południu ma wygłosić wykład w warszawskiej hali Torwar pt. "Odpowiedzialność powszechna we współczesnym świecie".