Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) złożyło wniosek o nieprzeprowadzanie w Sejmie I czytania projektu nowelizacji, która miała w założeniu zwiększyć swobodę uczelni w rozdysponowywaniu pieniędzy przeznaczonych na świadczenia dla studentów. Tak wynika z ustaleń DGP.
Przypomnijmy, rząd chciał, aby szkoły wyższe mogły przeznaczyć na stypendia rektora do 40 proc. całkowitej dotacji na świadczenia dla studentów – a nie, jak dotąd, 60 proc. sumy faktycznie wydatkowanej na trzy typy świadczeń: stypendia rektora, stypendia socjalne i zapomogi. Takie zmiany zawarł w projekcie nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1571 ze zm.), który Rada Ministrów wysłała do Sejmu.
Nie był on poprzedzony konsultacjami, gdyż jak uzasadniał resort nauki, który jest autorem projektu, nowelizacja jest tylko proceduralna i korzystna dla uczelni. Wskazywał też, że ma ona charakter pilny i nie generuje dodatkowych obowiązków dla szkół wyższych i studentów. Miała na celu uproszczenie i uelastycznienie zasad gospodarowania funduszem stypendialnym. Chodzi o to, aby pieniądze przyznane na pomoc materialną się nie marnowały, a więcej mogło być kierowane na stypendia dla najlepszych studentów. Okazało się jednak, że skutek planowanej nowelizacji może być odwrotny do zamierzonego, a pomysł spotkał się z krytyką środowiska akademickiego (pisaliśmy o tym: „Najlepsi studenci nie zyskają, najbiedniejsi mogą stracić”, DGP nr 107/2025). Dlatego też resort postanowił wstrzymać się z planowanymi zmianami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.