Do trybunału wpłynęła skarga konstytucyjna, w której są kwestionowane zasady ustalania emerytur dla tej grupy świadczeniobiorców – mimo że już raz sąd konstytucyjny stwierdził niezgodność z ustawą zasadniczą.
Problem emerytek z rocznika 1953 ponownie trafia na wokandę Trybunału Konstytucyjnego. To grupa osób, które uważają, że na skutek zmian przepisów emerytalnych na przestrzeni ubiegłych lat pobierają teraz niższe świadczenia, niż powinny. Eksperci są zgodni, że regulacje te to fuszerka, ale co do powodzenia skargi przed TK zdania są podzielone.
Perypetie z ostatniej dekady
Skarga konstytucyjna, która niedawno została zarejestrowana przez TK (sygn. akt SK 105/23), dotyczy ponownego ustalenia wysokości emerytury kobiety z rocznika 1953. Jest ona jedną z tych emerytek, które pobierały wcześniejsze emerytury przed 1 stycznia 2013 r. Na mocy nowelizacji ustawy emerytalnej, która weszła w życie tego dnia (Dz.U. z 2012 r. poz. 637), kwoty pobranych już wcześniejszych świadczeń były odliczane od podstawy wymiaru emerytury powszechnej (już po osiągnięciu wieku emerytalnego). Ta regulacja (art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, Dz.U. z 2018 r. poz. 1270 oraz z 2019 r. poz. 39, w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r.) została następnie w 2019 r. uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z ustawą zasadniczą (sygn. akt P 20/16). TK uznał wówczas, że kobiety z tego rocznika, w momencie gdy decydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie mogły przewidywać, że ustawodawca uchwali takie przepisy. Zmiany mające na celu realizację tego wyroku wprowadzono 10 lipca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 1222).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.