Patrycja Otto

Ewa Martyna

dgp@infor.pl

DGP jako pierwszy napisał o trwających pracach nad Planem Działania na Rzecz Wspierania Rokowań Zbiorowych (pisaliśmy o tym: „Będą zachęty dla firm zawierających układy zbiorowe pracy”, DGP nr 222/2025). Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) opublikowało na swoich stronach strategię wzmocnienia dialogu społecznego. Rząd planuje wprowadzenie benefitów, które uczynią zawieranie układów opłacalnym biznesowo.

Zgodnie z zapowiedzią DGP wśród propozycji znalazły się preferencje w zamówieniach publicznych, dostęp do grantów na rozwój kompetencji negocjacyjnych, korzyści podatkowe, księgowanie kosztów wynikających z układu tak, aby nie obciążały wyniku finansowego. Firmy ponadto będą mogły otrzymać dopłaty z budżetu państwa do świadczeń zagwarantowanych dla pracowników objętych zakładowym układem zbiorowym pracy (analogicznie, jak np. przy Pracowniczych Planach Kapitałowych).

Na (nie)korzyść pracowników

Rząd przygotuje też programy wsparcia eksperckiego dla pracodawców i związków zawodowych, tj. dostęp do mediatorów, doradców prawnych i ekonomicznych, zwłaszcza dla organizacji, które nie dysponują takim zapleczem. Konkretne rozwiązania w tym obszarze mają zostać wypracowane do 2030 r. Plan kładzie też nacisk na miękkie działania wspierające. Do końca 2026 r. mają odbywać się spotkania informacyjno-promocyjne, a do 2027 r. realizowany będzie program szkoleń dla partnerów społecznych. MRPiPS przygotuje też konkretne narzędzia, aby ułatwić pracodawcom i związkowcom samo przystąpienie do rozmów. Do końca 2027 r. powstanie „Wzorcowy układ zbiorowy pracy” – elektroniczny zbiór gotowych szablonów. Zostanie on uzupełniony o „Podręcznik rokowań zbiorowych” oraz „Kodeks dobrych praktyk”, którego wdrożenie przewidziano do 2028 r.

Postawiono też na edukację młodego pokolenia. Plan zakłada wprowadzenie tematyki dialogu społecznego do szkół (oraz na uczelnie wyższe). Ma to być długofalowy proces, którego realizację przewidziano do 2030 r.

Resort rodziny chce również wrócić do sprawdzonych mechanizmów. Przewiduje analizę możliwości wprowadzenia cyklicznych rokowań zbiorowych, na wzór dawnej ustawy o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń. Obecnie brak takiego mechanizmu często prowadzi do sporów zbiorowych i strajków jako jedynej drogi do podwyżek. Analiza ta ma zostać przeprowadzona do końca 2026 r.

Eksperci nie kryją, że liczyli na dalej idące propozycje. Mieli nadzieję, że w ostatecznej wersji pojawi się coś więcej niż tylko konkretne daty realizacji poszczególnych zadań i ogólne zapowiedzi rozwiązań finansowych dla pracodawców.

- Ogólnikowe założenia, bez konkretnych rozwiązań nie ożywią prawa układowego w Polsce – uważa Edyta Defańska-Czujko, partner w Deloitte Legal, Gizicki i Wspólnicy. Wtóruje jej Joanna Torbé-Jacko, adwokatka i ekspertka BCC ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych zaznaczając, że żadne akcje ani działania edukacyjne nie będą odnosiły skutku, jeżeli układy zbiorowe pracy będą niosły wyłącznie korzyści dla pracowników.

- Słusznie wskazuje resort pracy, że jednym z najtrudniejszych zagadnień jest pytanie o możliwość odchodzenia w układach zbiorowych od standardów ustawowych na niekorzyść pracowników. Ale jest to jedyny skuteczny instrument, aby pracodawcy byli zainteresowani prawem układowym. Jednocześnie źle brzmiące sfomułowanie „na niekorzyść pracowników” wcale nie musi tak wybrzmiewać, bowiem może się wiązać z uelastycznieniem czasu pracy. Dopóki nie będzie propozycji konkretnych rozwiązań delegacyjnych, to trudno przypuszczać, aby jakikolwiek plan ożywienia rokowań się powiódł – podkreśla i dodaje, że rządowa strategia jest nieprzemyślana, zawiera wiele propozycji edukacyjnych, tworzenia nowych instytucji, wzorów dokumentów, które do niczego nie doprowadzą, jeżeli nie zostanie rozwiązany podstawy problem, jakim jest deregulacja.

Problemem jest również to, że niektóre rozwiązania zaczną obowiązywać dopiero za kilka lat. Wypracowanie konkretów dotyczących spotkań informacyjnych i szkoleń dla partnerów społecznych przewidziano do 2027 r., a zachęt dla pracodawców dopiero na 2030 r.

Bez zachęt nie będzie dialogu

- Tymczasem najpierw powinny się pojawić rozwiązania dotyczące zachęt. To najbardziej interesuje firmy. Dopóki ich nie będzie pracodawcy nie będą angażowali się w dialog na większą niż obecnie skalę – mówi Edyta Defańska-Czujko, szczególnie że rokowania i zawarcie układu zbiorowego to koszty dla pracodawców. Samo szkolenie nie wystarczy, gdy firm nie będzie stać na przeprowadzenie procesu w celu zawarcia układu. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych podmiotów, których nie stać na prawników.

Podobnie uważa radca prawny Sławomir Paruch, partner w kancelarii PCS Paruch Chruściel Stępień.

- Jeśli preferencje w zamówieniach publicznych, ulgi podatkowe czy dopłaty budżetowe do świadczeń z zakładowych układów zbiorowych pracy zostaną faktycznie wdrożone, mogą okazać się kluczowe dla ożywienia układów - twierdzi.

Jako przykład wskazuje Szwecję, gdzie ponad 80 proc. zbiorowych stosunków pracy regulują układy, a pracodawcy mają możliwość wykupienia korzystnych ubezpieczeń dla swoich pracowników. Jego zdaniem pozytywnie należy ocenić także zamiar stworzenia branżowych pilotaży w ramach Rady Dialogu Społecznego, które mają sprawdzić, czy układy branżowe mogą stać się atrakcyjnym wzorcem dla danego sektora. Jeśli model zadziała, może to być pierwszy krok w stronę przywrócenia rokowań zbiorowych na poziomie ponadzakładowym, co w Polsce od lat praktycznie nie funkcjonuje.

Jednocześnie podkreśla, że plan w wielu miejscach mówi raczej o analizie możliwości niż o konkretnym wdrażaniu rozwiązań, a bez szybkiego skonkretyzowania korzyści podatkowych, grantów i dopłat trudno będzie liczyć na masowe zawieranie układów zbiorowych.

- Plan Działania jest potrzebnym uzupełnieniem nowej ustawy, ale by układy powróciły, konieczne jest jego dobre zrealizowanie. Inaczej reforma układów zbiorowych, zamiast przyspieszyć dialog społeczny, po prostu stanie w miejscu – tyle że w wersji cyfrowej – podsumowuje.

Z kolei zdaniem Anny Redy-Ciszewskiej z zespołu prawnego biura eksperckiego, dialogu i polityki społecznej Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” na ocenę realnej skuteczności rządowego planu działań trzeba jeszcze poczekać.

- W planie działania określa się jasny harmonogram i konkretne środki mające na celu stopniowe zwiększenie wskaźnika zasięgu rokowań zbiorowych, a państwa członkowskie zobowiązane zostały do regularnego przeglądu tego planu i w razie potrzeby aktualizacji. Istotny jest regularny przegląd planu działań i ewentualna jego aktualizacja. Zobaczymy więc, czy zaproponowane przez rząd instrumenty wpłyną na poprawę wskaźnika rokowań zbiorowych pracy - mówi.

Błażej Mądrzycki, wiceprzewodniczący OPZZ uważa, że nowe przepisy o związkach zawodowych mogą przez jakiś czas pozostawać martwe.

- Wciąż brakuje konkretnych rozwiązań – dodaje, pochwalając jednak przy okazji wstępny zarys zachęt. Zwłaszcza ten w obrębie zamówień publicznych.

- Zamówienia publiczne mają przełożenie na rokowania – mówi.

Ramka:

Plan Działania na Rzecz Wspierania Rokowań Zbiorowych przewiduje ponadto m.in.:

- Reaktywację Komisji do spraw Układów Zbiorowych Pracy lub powołanie analogicznego ciała przy Radzie Dialogu Społecznego, co ma zapewnić instytucjonalne wzmocnienie procesu rokowań zbiorowych.

- Utworzenie lokalnych centrów dialogu. Pilotaż takiego rozwiązania, z uwagi na silną pozycję związków w górnictwie, ma odbyć się w Katowicach przy wsparciu Uniwersytetu Śląskiego.

- Przegląd obowiązujących aktów prawnych, w tym kodeksu pracy, ustawy o związkach zawodowych, ustawy o organizacjach pracodawców, ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji, ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników oraz ustawy o Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach, aby zidentyfikować bariery legislacyjne hamujące rozwój rokowań.