Patrycja Otto

Patrycja.otto@infor.pl

Branża IT, oparta na elastycznych modelach współpracy i projektowym charakterze pracy, od lat funkcjonuje w oparciu o umowy B2B. Ta forma jest powszechnie akceptowana i preferowana zarówno przez przedsiębiorców, jak i samych specjalistów, którzy cenią sobie autonomię i swobodę. Wprowadzenie arbitralnej decyzji administracyjnej, która może narzucić etatową formę współpracy wbrew woli obu stron, zderza się z tą specyfiką.

Głównym problemem jest finansowa bomba z opóźnionym zapłonem. Konieczność przymusowej etatyzacji dużej grupy kontraktorów natychmiast wygeneruje istotny wzrost kosztów zatrudnienia, wynikający z obowiązkowych składek i narzutów właściwych dla stosunku pracy. Jak sygnalizuje Organizacja Pracodawców Usług IT SoDA, w swoim stanowisku do projektowanej ustawy o PIP, dla firm IT, w których koszty pracy stanowią dominujący element struktury kosztowej, może to oznaczać katastrofę. Przy relatywnie niskich marżach operacyjnych w tym sektorze, reklasyfikacja umów grozi natychmiastowym przejściem przedsiębiorstw w stratę. Uproszczone, ale realistyczne symulacje pokazują, że firma dotąd rentowna może stać się trwale deficytowa. Dodatkowo, przedsiębiorstwa narażone są na ryzyko dopłaty składek i podatków za okresy przeszłe, co wprowadzi nieprzewidywalne i nieproporcjonalne obciążenia.

Ta niepewność regulacyjna może stać się poważną barierą dla rozwoju. W warunkach ryzyka masowej reklasyfikacji umów przedsiębiorstwa będą miały poważne trudności z planowaniem zatrudnienia, zawieraniem długoterminowych kontraktów (szczególnie z partnerami zagranicznymi) oraz podejmowaniem decyzji inwestycyjnych, w tym dotyczących kluczowych projektów badawczo-rozwojowych. Grozi to utratą opłacalności projektów, zwłaszcza eksportowych, co może skutkować ich przeniesieniem do innych jurysdykcji o bardziej przewidywalnym otoczeniu, osłabiając konkurencyjność polskiego sektora IT.

- Polska branża IT, generująca blisko 8 proc. krajowego PKB, stoi dziś przed ryzykiem poważnego zachwiania stabilności w związku z doniesieniami o planowanych zmianach w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy. Projektowane nadanie inspektorom uprawnień do zmiany umów B2B na umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej, choć motywowane chęcią walki z nadużyciami na rynku pracy, w obecnym kształcie może uderzyć rykoszetem w najnowocześniejszą gałąź naszej gospodarki – potwierdza dr Karolina Charewicz-Jakubowska, CEO Stowarzyszenia ITCORNER.

Drenaż mózgów i utrata elastyczności

Skutki projektowanej reformy dotykają nie tylko firm, ale także samych specjalistów IT. Planowana regulacja oznaczać może ograniczenie swobody wyboru modelu współpracy, którą programiści od lat uznają za optymalną. Narzucenie etatu przez inspektora, nawet wbrew zgodnej woli stron, pozbawi ich elastyczności w zakresie godzin pracy, miejsca świadczenia usług oraz liczby obsługiwanych równolegle klientów. Ogranicza to możliwości współpracy z wieloma podmiotami jednocześnie, co jest rynkowo akceptowanym modelem.

Praca programisty ma charakter globalny, a jedynym faktycznym ograniczeniem jest krajowy reżim prawny. Zaostrzenie przepisów w Polsce i ryzyko narzucenia etatowej formy zatrudnienia może prowadzić do masowego odpływu talentów z kraju, czyli tzw. drenażu mózgów. Można oczekiwać, że wielu specjalistów zrezygnuje ze współpracy z polskimi firmami na rzecz kontraktów wyłącznie z podmiotami zagranicznymi, świadcząc usługi zdalnie poza polską jurysdykcją i systemem podatkowo-składkowym. Utrata najlepiej wykwalifikowanych kadr osłabi krajowy ekosystem kompetencji technologicznych, zmniejszy wpływy podatkowe i osłabi potencjał innowacyjny polskiej gospodarki. Konsekwencje projektowanych regulacji mają zatem wymiar systemowy, stwarzając kolizję z celami Krajowego Planu Odbudowy i strategią cyfrowego rozwoju państwa.

Jak mówi dr Karolina Charewicz-Jakubowska, projektowane zmiany rodzą liczne poważne ryzyka, w tym narażają nasz kraj na drenaż mózgów.

- Nasi specjaliści IT zaczną masowo przenosić swoje rezydencje podatkowe do krajów o bardziej przyjaznym klimacie dla freelancerów. W efekcie zamiast zwiększyć wpływy do ZUS, Polska straci wpływy z PIT i VAT generowane przez tych wysokiej klasy fachowców – tłumaczy i dodaje, że według bardzo ostrożnych szacunków zapowiadane zmiany oznaczać będą stratę dla sektora finansów publicznych rzędu ponad 2 mld zł rocznie z tytułu samego podatku dochodowego i składki zdrowotnej.

- Do tego jak rozumiemy celem obecnego rządu jest budowanie państwa opartego na zaufaniu do obywatela i przedsiębiorcy - nadanie urzędnikom prawa do podważania woli stron umowy decyzją administracyjną – z pominięciem drogi sądowej jako pierwszego kroku – budzi nasz sprzeciw jako rozwiązanie nieproporcjonalne i rodzące ryzyko uznaniowości - powiedziała dr Karolina Charewicz-Jakubowska.

Apel o rezygnację z arbitralności i jasne kryteria

Organizacja Pracodawców Usług IT, SoDA, wzywa w związku z tym rząd do pilnej rewizji projektu. Główny postulat to rezygnacja z arbitralnej, wiążącej decyzji inspektora PIP dotyczącej istnienia stosunku pracy ze skutkiem natychmiastowym lub wstecznym. SoDA wnosi, aby ustalenie istnienia stosunku pracy w sprawach wątpliwych i spornych należało wyłącznie do niezawisłych sądów pracy, a rola PIP ograniczała się do kontroli i kierowania wniosków do sądu. Tylko to rozwiązanie gwarantuje podstawowe prawo do sądu i zasadę demokratycznego państwa prawnego.

Kolejny kluczowy wymóg to wykluczenie skutków wstecznych (zakaz retrospekcji) dla okresów sprzed wejścia w życie ustawy, aby przedsiębiorcy, działający w oparciu o dotychczasowe polityki państwa, nie zostali obciążeni nieprzewidywalnymi kosztami. SoDA postuluje również wprowadzenie jasnych, ustawowych kryteriów pozwalających jednoznacznie odróżnić współpracę B2B od stosunku pracy, wraz z ustanowieniem oficjalnej, branżowej listy kontrolnej (checklisty) opracowanej wspólnie z ekspertami i PIP. Taka lista, oparta na aktualnym orzecznictwie, zwiększyłaby pewność prawa i ułatwiła przedsiębiorcom, zwłaszcza MŚP, samodzielną ocenę zgodności.

Organizacja proponuje także wprowadzenie obowiązku wcześniejszej procedury ugodowej lub okresu naprawczego, aby dać firmom czas na dostosowanie się przed wydaniem ewentualnej decyzji o reklasyfikacji, zamiast automatyzmu prowadzącego do ryzyka bankructw. Postuluje również mechanizm „safe harbour” oraz przeprowadzenie specjalnego pilotażu nowych rozwiązań z obowiązkiem raportowania skutków, by ocenić ryzyko systemowe przed pełnym wdrożeniem. SoDA apeluje do Prezesa Rady Ministrów i Ministra Macieja Berka o rządową koordynację oraz przeprowadzenie pełnej Oceny Skutków Regulacji (OSR) z oddzielnym uwzględnieniem sektora IT. Deklaruje pełną gotowość do udziału w konsultacjach, mając na celu wypracowanie przepisów, które będą skuteczne w walce z nadużyciami, ale jednocześnie nie osłabią konkurencyjności polskiej branży technologicznej.