Reklama
Ubezpieczyciele wpływają na wartość polskiego PKB, dokładając do niego aż 2 proc. To znacznie więcej niż Polska wydaje rocznie na badania i rozwój i nieznacznie mniej niż roczne wydatki naszego kraju na obronność. Działalność ubezpieczycieli to nie tylko wypłata odszkodowań i świadczeń, ale też inwestycje. Dzięki nim zakłady ubezpieczeń zapewniają kapitał dla rozwoju firm oraz współfinansują inwestycje państwowe i samorządowe. Ubezpieczyciele, dzięki swojej działalności, tworzą wartość dodaną w innych sektorach. Przede wszystkim w handlu, finansach i nieruchomościach oraz przemyśle przetwórczym. Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że sektor ubezpieczeniowy tworzy w gospodarce 225 tys. etatów w różnych branżach. Doliczając do tego samozatrudnionych, np. pośredników ubezpieczeniowych, będzie to aż 400 tys. osób.
Istotna pomoc dla społeczeństwa
Ubezpieczenia to przede wszystkim ochrona. Wypłacamy rocznie prawie 40 mld zł odszkodowań i świadczeń. Dzięki produktom ubezpieczeniowym Polacy mogą chronić swój majątek, a także zabezpieczać się finansowo na wypadek ciężkich chorób czy śmierci najbliższej osoby. Ponad 3 mln Polaków korzysta z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Znaczna ich część ma taką możliwość dzięki swojemu pracodawcy. Polisa to nie tylko leczenie, ale też szybki dostęp do badań, co pozwala w porę reagować na zagrożenia zdrowotne, a w efekcie oznacza zmniejszanie absencji pracowników.
Aby ubezpieczenia zdrowotne stały się w Polsce powszechne, potrzebna jest zmiana polityki państwa. Ubezpieczyciele powinni stać się istotną częścią systemu zdrowotnego. Niezależnie od tego, czy leczymy się publicznie czy prywatnie, system zdrowotny jest jeden, natomiast powinien być finansowany z różnych źródeł. Grupowe ubezpieczenia pracownicze są znakomitym produktem, który mógłby upowszechnić prywatne polisy zdrowotne w Polsce. Do tego konieczne są jednak zachęty dla pracodawców, np. w postaci ulg podatkowych.
Istotne wsparcie dla firm
W kontekście gospodarczym najważniejsza jest ochrona przedsiębiorstw. Wartość ubezpieczonego majątku polskich firm sięga 1,7 bln zł, czyli prawie 60 proc. jego całej wartości. Przedsiębiorstwa są narażone nie tylko na szkody majątkowe, ale także na ryzyko przerwania działalności wskutek takich szkód. Dlatego niezbędną ochroną dla firm są również polisy business interruption, zapewniające ciągłość funkcjonowania przedsiębiorstwa. Dużym zagrożeniem w kontekście szkód majątkowych są ekstremalne zjawiska pogodowe, z którymi mamy do czynienia w Polsce coraz częściej. Podobnie jak system opieki zdrowotnej, również strategia zarządzania ryzykiem klimatycznym wymaga spójnego działania państwa. Ubezpieczyciele powinni być częścią tej strategii, ale nie mogą jej zastępować. Rolą państwa jest m.in. prowadzenie przemyślanej polityki przestrzennej, która pozwoli uniknąć części szkód klimatycznych. Państwo powinno również zadbać o stworzenie bazy danych szkód pogodowych, z której mogliby korzystać ubezpieczyciele przy szacowaniu ryzyka.
Należności handlowe – kluczowe ubezpieczenia dla firm
Ubezpieczyciele są szczególnie ważni dla firm w sytuacjach kryzysowych, takich jak pandemia. Polscy ubezpieczyciele chronią ponad 575 mld zł należności, co pozwoliło w okresie olbrzymiej niepewności wywołanej przez pandemię (w zależności od skali, na którą patrzymy) poszczególnym przedsiębiorcom i gospodarce na utrzymanie obrotów handlowych. Faktury z przesuniętym terminem płatności stanowią obecnie standard rynkowy. Dotyczy to zarówno transakcji na rynku krajowym, jak i naszych głównych rynkach eksportowych. Fale upadłości i zatorów płatniczych potrafią bardzo szybko rozlać się w skali globalnej. Takim przykładem był rok 2008. W takich sytuacjach następuje silna awersja do ryzyka i niska skłonność do udzielania kredytu kupieckiego. To skutkuje spadkiem obrotów. Ubezpieczenia należności są tak istotne, bo stanowią instrument łagodzący cykle koniunkturalne.
Mimo pandemii sytuacja na rynku płatniczym pozostaje dobra, a ubezpieczyciele nie zmniejszają skali ochrony, jeśli chodzi o ubezpieczenia należności. Gdyby sytuacja na rynku płatności pogorszyła się, ubezpieczyciele wypracowali rozwiązanie, które pozwoli utrzymać ochronę przedsiębiorców. Komisja Europejska notyfikowała polski program ochrony rynku ubezpieczeń należności handlowych na kwotę 800 mln euro. Założenia programu opracowała PIU. Decyzja Komisji Europejskiej jest potwierdzeniem, że opracowanie przez PIU założeń programu było kluczowe dla ubezpieczeń należności, które pełnią ważną rolę w stabilizowaniu koniunktury gospodarczej w razie zawirowań na rynkach finansowych i pogarszającej się w związku z tym sytuacji płatniczej.
Ważne państwo i obywatele
Pandemia pokazała, że trudnych sytuacjach branża ubezpieczeniowa potrafi w sposób szczególny wspomóc państwo i społeczeństwo. Przykładem może być stworzenie w listopadzie 2020 r. dodatkowego call center dla Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Projekt powstał z inicjatywy PIU, a sfinansowało go 18 firm ubezpieczeniowych. Z przedsięwzięcia skorzystali przede wszystkim obywatele poszukujący pomocy w związku z pandemią. W ciągu sześciu miesięcy na infolinię zorganizowaną przez PIU zadzwoniło ponad 360 tys. osób, a dziennie odbywało się średnio prawie 2,5 tys. połączeń i 170 godzin konsultacji.
Pandemia wymagała również specjalnych działań dla klientów i kontrahentów. Przede wszystkim branża natychmiast przeszła na zdalny tryb pracy, co dotyczyło nie tylko sprzedaży, ale także likwidacji szkód. Dzięki temu ubezpieczyciele, niezależnie od sytuacji epidemicznej, mogli stale obsługiwać klientów i zapewniać pomoc poszkodowanym. Branża ubezpieczeniowa wprowadziła także rekomendacje proklienckie z myślą o tych klientach i przedsiębiorstwach, którzy na skutek pandemii znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej. Rekomendacje proklienckie obejmowały m.in. posiadaczy pojazdów, kilka milionów kredytobiorców, posiadaczy polis oszczędnościowych i inwestycyjnych, lekarzy i ratowników medycznych oraz kilkanaście tysięcy podmiotów gospodarczych biorących udział w likwidacji szkód. Dzięki rekomendacjom PIU zmniejszono ryzyko utraty płynności części przedsiębiorstw. Zakłady ubezpieczeń zapewniły m.in. ciągłość działalności biur podróży, oferując im gwarancję polisy mimo pogłębiającego się kryzysu. Podjęły także decyzję o możliwie najszybszej płatności kontrahentom za wykonaną usługę w warsztatach naprawczych, firmach transportowych czy u lekarzy orzeczników. ©℗