Pan jest Żydem.
Podejrzany jestem.
Panie profesorze...
Kiedy byłem w polityce, w Sejmie, od 2005 r., to co i raz słyszałem, że podejrzany jestem.
Był pan posłem Platformy Obywatelskiej.
Trzeba pamiętać, że wtedy w parlamencie była taka grupa, która nazywała się Liga Polskich Rodzin.
Z Romanem Giertychem na czele.
Pamiętam ich zaczepki w moją stronę.
Że pan jest Żydem?
Nie używali słowa „Żyd”. Mówili o mnie „Krewny Wujka Bronka”. Wujek Bronek to Bronisław Geremek. Jeden z nich grzmiał: przecież daliśmy ci przeżyć. Do mnie, na sali sejmowej. Nikt z moich kolegów z PO nie zareagował. Nie byli na to wrażliwi.