Tureckie czy chińskie firmy wystartują tylko w wybranych przetargach

Budowa autostrady A2, GDDKiA
Chińska czy turecka firma wystartuje w polskim przetargu tylko wtedy, gdy zamawiający się na to zgodzi.Media
27 maja 2025
aktualizacja 27 maja 2025

W ekspresowym tempie rząd przyjął dwa projekty nowelizacji przepisów o zamówieniach publicznych. Jeden zamyka polski rynek zamówień publicznych na wykonawców spoza UE i państw sygnatariuszy porozumienia GPA, drugi podwyższa do 170 tys. zł wartość umów, jakie można zlecać poza procedurami przetargowymi.

Pierwszy z projektów (nr z wykazu: UC88) dostosowuje polskie przepisy do najnowszego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które zamknęło firmom z tzw. państw trzecich dostęp do unijnego, a więc i polskiego, rynku zamówień publicznych. W orzeczeniach: z 22 października 2024 r. w sprawie C-652/22 Kolin oraz z 13 marca 2025 r. w sprawie C-266/22 CRRC Qingdao Sifang TSUE uznał, że przepisy unijne gwarantują równe traktowanie jedynie firmom z UE oraz z państw sygnatariuszy porozumienia WTO ws. zamówień rządowych GPA. Pozostali wykonawcy mogą startować w przetargach tylko wtedy, gdy zamawiający im na to pozwoli i na określonych przez niego, nawet najbardziej dyskryminujących warunkach. Zasady te będą teraz wpisane do polskich przepisów. Regułą ma być więc zakaz składania ofert przez chińskie czy tureckie firmy. Jeśli jednak konkretny zamawiający, w konkretnym przetargu uzna, że udział wykonawców z państw trzecich jest z jakichś względów uzasadniony, to będzie mógł ich dopuścić.

Pozostało 67% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.