NIK kontroluje „czarną listę” KNF. Zamiast chronić, stygmatyzuje firmy

NIK przygląda się mechanizmom działania listy ostrzeżeń publicznych KNF. Przedsiębiorcy trafiają na nią zanim usłyszą akt oskarżenia, a od wpisu nie mogą się odwołać.
NIK przygląda się mechanizmom działania listy ostrzeżeń publicznych KNF. Przedsiębiorcy trafiają na nią zanim usłyszą akt oskarżenia, a od wpisu nie mogą się odwołać.shutterstock
4 marca 2025

Kontrolerzy badają zasady wpisywania przedsiębiorców na listę ostrzeżeń publicznych. Członek Kolegium NIK ujawnił w Sejmie, że wstępne analizy wskazują na występowanie mechanizmów krzywdzących przedsiębiorców.

W maju ub.r. opisywaliśmy w DGP wątpliwości prawników dotyczące mechanizmu działania listy ostrzeżeń publicznych (LOP), czyli rejestru podmiotów, przed którymi ostrzega Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Chodziło m.in. o automatyzm działań KNF, brak możliwości odwołania od wpisu na listę oraz druzgocące dla prowadzonej działalności gospodarczej konsekwencje takiego wpisu dla przedsiębiorcy. Zdaniem Grzegorza Kucy, profesora UJ, brak procedury odwoławczej od wpisu rodzi wątpliwości konstytucyjne.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.