Tak wynika z opinii Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej do stanowiska związków zawodowych w sprawie tzw. prawa do odłączenia się od pracy (przekazanej partnerom społecznym reprezentowanym w Radzie Dialogu Społecznego). Działacze zwrócili uwagę, że wraz z rozwojem pracy zdalnej pojawiły się problemy związane z zacieraniem się granicy pomiędzy czasem pracy i tym prywatnym. – Otrzymujemy wiele sygnałów świadczących o tym, że pracownicy otrzymują e-maile, wiadomości przesyłane przez komunikatory lub połączenia telefoniczne od pracodawcy, pojawiające się w różnych godzinach i wykonują pracę poza nominalnym czasem pracy – wskazali w swoim stanowisku.
Dlatego ich zdaniem należy wprowadzić regulacje ochronne (wzorem innych krajów, np. Belgii lub Francji). Związkowcy przedstawili wstępną wersję nowelizacji k.p. w tym względzie. Przewiduje ona, że pracodawca miałby powstrzymać się od kontaktowania się z pracownikiem poza godzinami pracy, a niepodjęcie kontaktu przez tego ostatniego nie mogłoby być podstawą jakiegokolwiek niekorzystnego traktowania (w szczególności zwolnienia). Wyjątkowo w regulaminie pracy można byłoby określić sytuacje, gdy taki kontakt jest dozwolony (w szczególnych przypadkach).
W swojej opinii resort przypomniał, że pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w trakcie godzin pracy (zgodnie z rozkładem), a po ich zakończeniu – w razie polecenia nadgodzin lub zastosowania dyżuru. Poza tym czasem nie musi być w kontakcie z szefem (w celu świadczenia zadań). Zdaniem MRiPS nie ma więc potrzeby wprowadzania zmian do k.p. Resort przypomniał jednak, że rezolucję w sprawie prawa do bycia offline przyjął Parlament Europejski (21 stycznia 2021 r.; niewiążąca). Kwestia ta została też ujęta w programie prac europejskich partnerów społecznych na lata 2022–2024.
Reklama
– Zawarcie porozumienia na szczeblu europejskim może skutkować późniejszą jego implementacją za pośrednictwem dyrektywy UE – podkreślił resort. Dodał, że należy brać to pod uwagę, podejmując ewentualne prace nad zmianą k.p.