Chodzi o ustawę z 20 maja 2021 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (Dz.U. z 2021 r. poz. 1177). Branża uważa, że dzień uchwalenia ustawy był dla niej sądnym dniem. Jej przepisy zaprojektował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i od początku cel zmian był jasny: zwiększyć ochronę nabywców nieruchomości, a tym samym ograniczyć prawa deweloperów.
- Nowe przepisy będą zdecydowanie korzystniejsze, ale przede wszystkim z punktu widzenia nabywcy. To właśnie pod kątem jego bezpieczeństwa oraz zapewnienia mu optymalnej, w pełni efektywnej ochrony w relacjach z deweloperem, nowa ustawa deweloperska została opracowana - potwierdza Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. I dodaje, że niestety coś za coś. Nowa ustawa nakłada na deweloperów kolejne wymagania, obciążenia i obowiązki, które - co oczywiste - nie są przez nich witane zbyt entuzjastycznie. - Chodzi przede wszystkim o Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, dodatkowe obowiązki informacyjne czy nowe restrykcyjne wymagania dotyczące usuwania wad w przekazywanych nabywcom lokalach - wymienia Jędrzyński.