Skąd wzięły się wątpliwości interpretacyjne? Cały problem polega na tym, że ustawa nie wskazuje jednoznacznie aptek jako podmiotu, który może skorzystać z rozwiązań wprowadzonych nowymi przepisami. O ile w ustawie jednoznacznie wymieniono m.in. spółdzielnie socjalne, jednostki pomocy społecznej, żłobki czy kościoły, o tyle w zapisach wskazano jedynie ogólnie na „podmioty udzielające świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, w zakresie, w jakim zużywają paliwo gazowe na potrzeby udzielania tych świadczeń”. Jak wskazuje NIA, która w piśmie powołuje się na definicje zawarte m.in. w prawie farmaceutycznym (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1997), rola apteki uległa przeobrażeniu, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu miesiącach. Nie jest to już tylko miejsce, w którym dystrybuuje się leki, lecz także sprawuje opiekę farmaceutyczną czy szczepi przeciw COVID-19 i grypie. Zdroworozsądkowa interpretacja nakazywałaby więc przyjąć, że apteki powinny podlegać pod definicję zawartą w ustawie, jednak do tej pory MAP nie zajął jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Wcześniej nie zaakceptowano również poprawki zgłoszonej przez NIA, która miała umieścić apteki w katalogu podmiotów podlegających pod przepisy tzw. ustawy gazowej.
„Z uwagi na duże znaczenie opisanego problemu dla wszystkich polskich farmaceutów wykonujących zawód w aptekach ogólnodostępnych, Naczelna Rada Aptekarska zwraca się z prośbą do Pana Premiera o potwierdzenie, że apteki ogólnodostępne, jako placówki udzielające świadczeń opieki zdrowotnej, będą objęte ochroną taryfową w celu ochrony aptek ogólnodostępnych przed ogromnymi wzrostami kosztu zakupu paliw gazowych, w związku z sytuacją na rynku gazu” – zaapelowała w piśmie Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.