Prowadzenie stacji kontroli pojazdów jest działalnością regulowaną. Wymaga uzyskania wpisu do rejestru przedsiębiorców prowadzących stację kontroli pojazdów, który prowadzi starosta (albo prezydent miasta na prawach powiatu) właściwy ze względu na miejsce działalności. Jak zaś wynika z art. 83 ust. 3 prawa o ruchu drogowym (dalej: p.r.d.), stację taką może prowadzić przedsiębiorca, który m.in.:
  • ma siedzibę lub miejsce zamieszkania na terytorium Polski;
  • posiada wyposażenie kontrolno-pomiarowe oraz warunki lokalowe gwarantujące wykonywanie odpowiedniego zakresu badań technicznych pojazdów zgodnie z warunkami przeprowadzania tych badań;
  • posiada poświadczenie zgodności wyposażenia i warunków lokalowych z wymaganiami odpowiednio do zakresu przeprowadzanych badań wpisanego do rejestru przedsiębiorców prowadzących stację kontroli;
  • zatrudnia uprawnionych diagnostów.
Jeśli wszystkim diagnostom cofnięto uprawnienia, to przedsiębiorca nie ma możliwości wykonywania działalności. Należy więc domniemywać, że podstawę decyzji stanowił art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. Z tych przepisów wynika, że „starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli, o której mowa w art. 83b ust. 2 pkt 1, stwierdzono:
1) przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania;
2) wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami”.
W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 lipca 2021 r. (sygn. akt II GSK 1378/18) zaakcentowano, że celem powyższej regulacji jest odsunięcie od czynności diagnostycznych nierzetelnych diagnostów dokonujących wpisów do dowodów rejestracyjnych lub wystawiających zaświadczenia skutkujące dopuszczeniem do ruchu pojazdów niesprawnych bądź w istocie niesprawdzonych pod względem technicznym, co naraża na niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała lub utraty życia osoby korzystające ze zgłoszonych do badań pojazdów, jak i innych użytkowników drogi. Z kolei w wyroku NSA z 21 listopada 2019 r. (sygn. akt II GSK 3485/17) podkreślono, że sankcja z 83b ust. 2 p.r.d. ma charakter bezwzględny, dlatego stwierdzenie określonych uchybień skutkuje koniecznością jej zastosowania i nie jest zależne od uznania organu. Podobnie orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyroku z 5 listopada 2019 r. (sygn. akt II SA/Bd 751/19). W rozstrzyganej sprawie kontrola w okręgowej stacji pojazdów również wykazała nieprawidłowości dotyczące zakresu i sposobu wykonania badania technicznego (w tym ich krótkotrwałości, a przez to nierzetelności). W uzasadnieniu sąd wskazał, że przedsiębiorca: „wykonując badania techniczne w analizowanym okresie w czasie średnio od ok. 8 do ok. 15 minut, nie mógł wykonać ich bez pominięcia poszczególnych czynności opisanych w załączniku do rozporządzenia, lub – wykonując je w takim czasie – dokonać ich pobieżnie i nierzetelnie”. Sąd ocenił przy tym, że na przeprowadzenie prawidłowego badania technicznego pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony należy przeznaczyć co najmniej 20‒30 minut.
A zatem w sytuacji czytelnika skutkiem nierzetelnego prowadzenia czynności diagnostycznych mogło być wydanie przez starostę decyzji o cofnięciu uprawnień diagnoście do wykonywania badań technicznych. Istnieje, co prawda, możliwość złożenia odwołania od decyzji do samorządowego kolegium odwoławczego, ale jednak szanse na zmianę decyzji są niewielkie.
Podstawa prawna
• art. 83 ust. 3 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 450; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1641)