Sprawa dotyczyła odszkodowania za znacjonalizowane mienie przedwojennej jeszcze spółki K. Firma przed wojną prowadziła działalność w branży spożywczej i przemysłu lekkiego – dysponowała młynem oraz tartakiem.
Po II wojnie, już w listopadzie 1945 r., wprowadzono w przedsiębiorstwie zarząd przymusowy, a dwa lata później wydano decyzję o przejęciu na własność państwa mienia przedsiębiorstwa. Jak się okazało w późniejszym postępowaniu, decyzje te były całkowicie bezprawne, i to nawet w świetle obowiązujących przepisów ustawy o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej z 1946 r. (Dz.U. z 1946 r. nr 3, poz. 17). A to dlatego, że zgodnie z tym aktem prawnym nacjonalizacji miały podlegać młyny o zdolności produkcyjnej 15 ton na dobę, zaś przejęty młyn nie miał tak dużych mocy. Ponadto według ustawy z 1946 r. przejęciu podlegały zakłady zatrudniające ponad 50 pracowników, zaś tak we młynie, jak i w tartaku łącznie pracowało wówczas zaledwie kilkanaście osób. Mimo to obydwa zakłady zostały znacjonalizowane, a ostatecznie decyzje w tej kwestii uprawomocniły się dopiero w 1964 r.