Nowelizacja ustawy o prawach konsumenta (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 287 ze zm.), której projekt przedstawiło Ministerstwo Sprawiedliwości, nieco zmniejszy uprawnienia konsumentów z tytuły rękojmi. Polska nie ma jednak wyjścia. Musi bowiem wdrożyć dwie dyrektywy: 2019/770 w sprawie niektórych aspektów umów o dostarczanie treści cyfrowych i usług cyfrowych oraz 2019/771 w sprawie niektórych aspektów umów sprzedaży towarów.
„Przedmiotowe dyrektywy opierają się na harmonizacji maksymalnej, co oznacza, że państwa członkowskie nie mogą przyjmować ani utrzymywać regulacji odmiennych od tych przyjętych w dyrektywach, w tym ustanawiać wyższego poziomu ochrony konsumentów” – zaznaczają autorzy projektu w jego uzasadnieniu.
Dla polskich konsumentów będzie to oznaczać nieco mniejszy standard ochrony z tytułu rękojmi. Dzisiaj wynika on z art. 560 kodeksu cywilnego, który stanowi, że jeśli dany towar ma wady, to kupujący ma prawo złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie.
Zmiany w ustawie o prawach konsumenta wprowadzą hierarchię środków ochrony. W pierwszej kolejności konsument będzie mógł domagać się przywrócenia zgodności towaru z umową poprzez jego naprawę lub wymianę. Dopiero później, o ile naprawa czy też wymiana okażą się np. nieopłacalne, będzie mógł skorzystać z kolejnych uprawnień, czyli żądać obniżenia ceny lub odstąpić od umowy. Choć i dzisiaj sprzedawca może nie zgodzić się na zwrot pieniędzy lub obniżenie ceny, to tylko wówczas, jeśli wymieni lub naprawi towar niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności. Teraz podstawowym uprawnieniem konsumenta ma być naprawa lub wymiana towaru, przy czym – jeśli wybrany przez niego sposób oznaczałby nadmierne koszty, to sprzedawca będzie mógł go zamienić (np. naprawić towar zamiast wymieniać go na nowy).
Wprowadzenie zmian będzie oznaczało, że regulacje dotyczące rękojmi znikną z kodeksu cywilnego, a pojawią się we wspomnianej ustawie o prawach konsumenta.
„Przepisy dyrektywy wprowadzają tak istotne zmiany w stosunku do obecnego stanu prawnego, że potrzebne jest zebranie doświadczeń z jej funkcjonowania w praktyce (orzecznictwo sądowe wraz ze związanym z nim dorobkiem nauki i doktryny, praktyki pozasądowego załatwiania konsumenckich sporów, praktyki handlu), ażeby należycie – przy ich uwzględnieniu – przygotować regulację kodeksową. W razie gdyby treść obecnej regulacji wymagała korekt, będą one dokonane przy wprowadzaniu (przenoszeniu) jej przepisów do kodeksu” – tłumaczy zastosowaną metodę implementacji resort sprawiedliwości.
Nowe przepisy określą, kiedy towar jest zgodny z umową. W ślad za unijną dyrektywą będą o tym decydować elementy subiektywne i obiektywne.
Etap legislacyjny
Projekt przekazany do konsultacji