Spór dotyczył interpretacji art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Przepis ten wyłącza spod kontroli klauzule odzwierciedlające obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze. Trybunał uznał jednak, że wyjątek ten podlega wykładni ścisłej i nie obejmuje postanowień umownych ustalających zmienną stopę procentową w oparciu o wskaźnik referencyjny – w tym WIBOR – oraz stałą marżę banku.

W praktyce oznacza to, że art. 29 ust. 2 ustawy o kredycie hipotecznym, który określa ogólne ramy ustalania oprocentowania, nie wyłącza stosowania dyrektywy 93/13. Przepis krajowy pozostawia bowiem bankowi swobodę wyboru wskaźnika referencyjnego i wysokości marży, a zatem nie narzuca wprost konkretnego rozwiązania ustawowego. Tym samym klauzule odwołujące się do WIBOR mogą być oceniane przez sądy pod kątem ewentualnej abuzywności.

To rozstrzygnięcie porządkuje rozbieżności pojawiające się w orzecznictwie sądów krajowych, gdzie część kredytobiorców podnosiła, że oparcie oprocentowania na WIBOR powinno być wyłączone spod kontroli jako element wynikający z przepisów prawa.

Przejrzystość umowy kredytowej a obowiązki informacyjne banku

Drugim kluczowym elementem wyroku jest interpretacja art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, dotyczącego wymogu przejrzystości. Trybunał jednoznacznie wskazał, że bank nie ma obowiązku przekazywania konsumentowi szczegółowej metodologii opracowywania wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR.

Wymóg przejrzystości oznacza, że postanowienie musi być zrozumiałe językowo i umożliwiać konsumentowi ocenę skutków ekonomicznych umowy. Istotne jest, czy właściwie poinformowany, dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł – na podstawie dostępnych informacji oraz danych przekazanych przez bank przy zawieraniu umowy – zrozumieć mechanizm ustalania oprocentowania.

Trybunał podkreślił, że główne elementy metodologii WIBOR są publicznie dostępne. Wynika to z unijnych regulacji dotyczących wskaźników referencyjnych, w szczególności z rozporządzenia 2016/1011 (tzw. BMR – Benchmark Regulation). Administrator wskaźnika ma obowiązek publikować podstawowe informacje o sposobie jego opracowywania. Bank może zatem odsyłać konsumenta do tych źródeł.

Równolegle obowiązki informacyjne wobec kredytobiorców wynikają z dyrektywy 2014/17/UE w sprawie umów o kredyt hipoteczny na cele mieszkaniowe. Informacje przekazywane przez bank nie mogą zniekształcać obrazu wskaźnika ani wprowadzać w błąd co do jego charakteru i ryzyka zmiany stopy procentowej.

WIBOR, rozporządzenie 2016/1011 i domniemanie braku abuzywności

Trybunał analizował również, czy klauzula oparta na WIBOR może zostać uznana za niedozwoloną z powodu braku informacji o dwóch kwestiach: po pierwsze – że przy ustalaniu WIBOR wykorzystywane są dane nie zawsze odpowiadające rzeczywiście zawartym transakcjom, lecz ofertom na rynku międzybankowym; po drugie – że bank udzielający kredytu może być jednym z podmiotów przekazujących dane do opracowania wskaźnika.

W tym zakresie Trybunał wskazał, że WIBOR funkcjonuje w ramach wyczerpujących unijnych regulacji. Rozporządzenie 2016/1011 ustanawia mechanizmy nadzoru, wymogi dotyczące administratorów wskaźników oraz procedury zapobiegające manipulacjom. Przestrzeganie tych zasad kontrolują właściwe organy krajowe – w Polsce jest to Komisja Nadzoru Finansowego.

Jeżeli w chwili zawarcia umowy wskaźnik WIBOR był zgodny z wymogami rozporządzenia 2016/1011, samo jego zastosowanie w umowie nie prowadzi do znaczącej nierównowagi praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Fakt, że bank przekazuje dane do opracowywania wskaźnika, nie zmienia tej oceny.

Trybunał podkreślił, że poza obowiązkami informacyjnymi wynikającymi z dyrektywy 2014/17, bank nie musi dodatkowo informować kredytobiorcy o technicznych aspektach ustalania WIBOR, w tym o tym, że część danych może opierać się na ofertach międzybankowych, a nie wyłącznie na zrealizowanych transakcjach.

Skutki dla sporów sądowych i kredytobiorców

Wyrok w sprawie C-471/24 ma istotne znaczenie dla toczących się w Polsce postępowań dotyczących kredytów złotowych opartych na WIBOR. Potwierdza możliwość badania klauzul zmiennego oprocentowania pod kątem przejrzystości i ewentualnej abuzywności, ale jednocześnie wzmacnia argument, że sam mechanizm odwołania do WIBOR – jako wskaźnika regulowanego unijnie – nie jest z zasady sprzeczny z prawem konsumenckim.

Trybunał pozostawił sądom krajowym ocenę, czy w konkretnych sprawach banki prawidłowo zrealizowały obowiązek przejrzystości. Oznacza to, że każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy dokumentów informacyjnych, umowy oraz sposobu przedstawienia ryzyka zmiennego oprocentowania.

Orzeczenie wpisuje się w szerszą linię judykatury Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, która z jednej strony konsekwentnie wzmacnia ochronę konsumentów na gruncie dyrektywy 93/13, z drugiej jednak nie podważa automatycznie rozwiązań opartych na regulowanych wskaźnikach referencyjnych funkcjonujących w ramach prawa Unii Europejskiej.

W praktyce wyrok oznacza, że kluczowe znaczenie w sporach dotyczących WIBOR będą miały nie ogólne zarzuty wobec samego wskaźnika, lecz konkretne działania banku przy zawieraniu umowy i zakres przekazanych informacji.