- Rosja widzi w Sojuszu Północnoatlantyckim swojego głównego wroga, w toczonej przez nią wojnie cywilizacyjnej z Zachodem. Tak nieprzerwanie postrzega Polskę i całe NATO. Dla osłabienia Sojuszu podejmuje więc działania mające na celu podważanie wiarygodności mechanizmu stosowania artykułu 5. (Traktatu północnoatlantyckiego) Będzie kontynuować zastraszanie państw całej flanki wschodniej. Towarzyszy temu wysoka skala działań hybrydowych oraz operacji wpływu w całej Europie - powiedział Nawrocki.

Prezydent ostrzega: Rosja postrzega Polskę i NATO jako wroga

Prezydent zwrócił też uwagę, że Rosja coraz silniej współpracuje z Chinami i tworzy szerszy blok państw kwestionujących zachodni model ładu międzynarodowego. - Niestety Europa staje się jednym z kluczowych teatrów tej rywalizacji - dodał. Podkreślił też, że dostrzega realną perspektywę kontynuowania negatywnego oddziaływania Rosji w środowisku bezpieczeństwa, prowadzącego do rozwoju sytuacji w kierunku niekorzystnym dla Polski - w kierunku konfrontacji.

- W takim scenariuszu, nawet jeśli konflikt na Ukrainie zmieni swoją intensywność, będziemy musieli mierzyć się z jego konsekwencjami na całej wschodniej flance. Musimy się liczyć z koniecznością reagowania na serię zdarzeń, incydentów poniżej progu wojny, które będą testować naszą odporność - zaznaczył Nawrocki

Dodał, że celem tych działań będzie również próba rozbicia spójności NATO i ostrzegł, iż pozorna deeskalacja, zamrożenie konfliktu oraz częściowe uznanie bieżącego przebiegu frontu za stan kontroli nad wschodnią Ukrainą mogą doprowadzić do trwałej linii podziału w Europie,

- W takim scenariuszu Rosja pozostanie jeszcze bardziej rewizjonistyczna, pozornie osłabiona, ale w rzeczywistości niestety ciągle gotowa do wojny - mówił prezydent. Jak podkreślił, najważniejszym instrumentem zapewniania bezpieczeństwa Polsce i Polakom są polskie siły zbrojne.