Feminizm jest obciachowy. I "czarny poniedziałek" tego nie zmieni

autor: Sylwia Czubkowska02.10.2016, 09:00
Feminizm, kobieta

Kobiety, które są feministkami, mają problem, by same siebie tak zdefiniować.źródło: ShutterStock

„Feminizm nie jest sexy” – skarcił mnie kolega, gdy upomniałam się o miejsce kobiet nie tylko jako autorek tekstów do Magazynu DGP, ale także na okładce gazety. Rzeczywiście tak się porobiło, że feminizm jest niepopularny i obciachowy. Nawet wśród tych kobiet, które są feministkami. I kobiecy strajk tego nie zmieni.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (36)

  • Ja(2020-01-13 01:39) Zgłoś naruszenie 42

    Widać, że większość komentarzy pisali chłopcy. Feminizm nie ujmuje kobiecości - ruch feministyczny dąży do równouprawnienia, nie do znienawidzenia płci przeciwnej i zatarcia różnic wynikających z biologii i fizjonomii kobiet. Poczytajcie, zaznajomcie się z tematem zanim będziecie się wypowiadać.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Luc(2017-02-06 15:03) Zgłoś naruszenie 53

    Ruch kobiet nazywany feminizmem jest w Polsce potrzebny - bo jest wiele nieprawidłowości o których naprawienie należałoby zawalczyć. Nie ma takiego ugrupowania feministycznego w Polsce, które walczyłoby o ważne sprawy kobiet w naszym kraju. Ta walka nie musi mieć wymiaru politycznego, tylko trzeba wiedzieć co dokucza polskim kobietom i mieć pomysł jak to zmienić. Pole do popisu jest szerokie - pomoc dla samotnych matek i ich dzieci, prawna obrona przed niesprawiedliwością ze strony instytucji państwowych, obrona kobiet przed praktykami nieuczciwych pracodawców, obrona praw pracowniczych i praw do godnego wynagrodzenia kobiet pracujących w Żabkach, Lewiatanach , Biedronkach itp, zawalczenie o prawa kobiet pozostających na głodowych zasiłkach dla bezrobotnych, opiekujących się niepełnosprawnymi rodzicami i dziećmi. Obrona kobiet po 50 roku życia zagrożonych wykluczeniem społecznym z powodu utraty pracy, Walka z przemocą skierowaną przeciwko kobiecie - ekonomiczną, psychiczną i fizyczną, ochrona praw kobiet do godnego porodu, profesjonalne lekcje wychowania seksualnego dla dziewczyn, walka z klerykalizacją instytucji państwowych, z przejawami nietolerancji religijnej wobec kobiet. Organizowanie pomocy, działanie, tworzenie struktury która działała by prężnie i skutecznie na skalę całego kraju , łatwo dostępną i błyskawicznie podejmującą działania w razie potrzeby. Tak wyobrażam sobie feministyczne działania na rzecz kobiet. Tańce na ulicy tego nie załatwią, choć nie mam nic przeciwko takiej pokojowej formie demonstrowania swoich poglądów. Jeśli kościół narzuca swoje stanowisko w sprawach kobiet ( żądanie usunięcia trzech wyjątków w ustawie aborcyjnej) to jest to wyłączna wina samych kobiet, które zachowują się jak "popychadła", nie interesują się własną sytuacją , pozwalają żeby ktoś za nie myślał i decydował - a potem mają pretensje że ktoś usiłuje być decydentem w sprawach ich dotyczących i że narzuca się im swoje zdanie i poglądy. Kobiety nie potrafią się zorganizować i dążąc do celu z determinacją dogadać się między sobą, stąd podziały i różne pomysły na to czym ten feminizm powinien tak naprawdę być.

    Odpowiedz
  • apostata(2016-10-06 10:18) Zgłoś naruszenie 20

    koleżanka twierdziła, że mężczyźni zawłaszczają strefę komunikacyjną, jak o czymś się rozmawia to faceci "lepiej pamiętają, przedstawiają swoją wersję", nie zwracałem na to uwagi, postanowiłem zwracać, parę dni później ta sama koleżanka zaczyna opowiadać jakąś historię, podchodzi znajomy, przerywa i sama daje mu dokończyć "bo on lepiej pamięta" :). Drogie panie patriarchat minął (i dobrze) a teraz same się w niego wkręcacie. Koleżanka jest bardzo samodzielna w swoich działaniach i bardzo mobilna (sam bym tak chciał)

    Odpowiedz
  • NIKO(2016-10-03 16:38) Zgłoś naruszenie 311

    Głupie podejście i interpretowane daru życia jakby nie miał on dziś już żadnego znaczenia... Takie protesty i demonstracje powinny się odbywać w formie gdzie po jednej stronie stały by feministki i osoby które są przeciwko ustawy antyaborcyjnej a po drugiej stronie małżeństwa które pomimo starań o dziecko nie mogą go mieć. Wtedy można było by uzmysłowić co po niektórym, że większą frekwencję zdobyli by Ci 2-dzy to tłumaczy że prawo jest w tym przypadku po stronie większości i bezduskusyjnie nie podlega negocjacji. Tym bardziej że chodzi o prawo do życia.... Które otrzymał każdy z nas! I nawet osoby które będą w tym przypadku demonstrować przeciwko ustawie antyaborcyjnej powinny mieć świadomość że gdy by rządy za czasów ich matek i ojców przyjęły ustawę zezwalającą na aborcję, to większość z nich mogła by nie mieć nawet możliwości prawa do głosu o wyrażania swojej opinii bo by się nigdy nie narodzili.... Więc jeśli mieli by tego 100% pewność że ich sposób rozumowania jest prawidłowy i nie można im odbierać możliwości wykonania aborcji to powinni w akcie pełnego poparcia dla ustawy antyaborcyjnej popełnić zbiorowe samobójstwo ... Było by to wtedy równoznaczne z ich tokiem rozumowania że nie zgadzają się z prawem do życia w związku z czym odbierają także prawo do własnego bytu. Cóż dziś już jeszcze tylko zezwolić na eutanazje bez konkretniejszych powodów i świat ulegnie samodestrukcji... Ale chyba właśnie o to chodzi co po niektórym.... Po co wojny, głód, terroryzm.... Wyniszczajmy się sami.... Tylko frekwencja państw islamskich znacząco się zwiększy! bo przecież u nich pomimo często braku inteligentnej ideologi życia na pierwszym miejscu jest allach i liczne potomstwo... Więc za 50 lat jeśli tak dalej pójdzie to nie potrzeba walki z terroryzmem bo ich liczebność będzie na świecie dużo wieksza a sami siebie wzajemnie nie będą wysadzać. Wszystkich demonstrujacych zapewniam o modlitwie . Być może jest jeszcze szansa że uwierzcie w cud jakim jest dar życia...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ela(2016-10-03 14:18) Zgłoś naruszenie 810

    Feministki to babo-chłopy?

    Odpowiedz
  • czytelnik(2016-10-03 10:02) Zgłoś naruszenie 1611

    feministki wiele krzywd robią kobietom, przede wszystkim dzięki nim kobiety tracą kobiecość , we wszystkim należy zachować umiar także w tym temacie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Malibu(2016-10-03 02:43) Zgłoś naruszenie 1613

    Feminism jest programem komunistow.

    Odpowiedz
  • mongo(2016-10-02 17:17) Zgłoś naruszenie 149

    PL neo-feministki XXI w. kopiują bezmyślnie schematy ściągnięte z zachodu nie rozumiejąc przyczyn ich powstania, nikt w Polsce conajmniej od 70 lat nie kwestionuje roli kobiety w życiu publicznym, komuniści rozwiązali ten temat jednym cięciem, co na nowoczesnym zachodzie trwało do lat 70-tych, dość przypomnieć, że w takiej Szwajcarii kobiety otrzymały prawa wyborcze właśnie w tych latach! Ignoranci na zachodzie po prostu o tym nie wiedzą i traktując Polskę jak ciemnogród próbują nam wciskać swoje nowoczesne idee, to że u nich kobieta była siłą trzymana na sznurze jeszcze parę lat temu, nie oznacza, że mogą nas pouczać! Co do równości, to proszę o przykład takiej nierówności, ale konkret, a nie denne statystyki, pełna równość nie istnieje i nie sądzę, aby miała sens, proszę zmusić nasze Panie, aby szturmem studiowały maszyny robocze i pojazdy, już widzę ich entuzjazm, to są kompletne idiotyzmy, każdemu trzeba dać wolność wyboru i możliwości realizacji, ale ja nie dostrzegam w Polsce, żadnego szklanego sufitu

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Żona_Janusza(2016-10-02 17:01) Zgłoś naruszenie 1213

    (Efez. 5: 22–27) „Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem, ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim. Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany”

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Janusz(2016-10-02 16:58) Zgłoś naruszenie 1016

    NT (1 Kor 11:3) "Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg."

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • leo(2016-10-02 16:19) Zgłoś naruszenie 227

    Pani Czubkowska daje co jakiś czas teksty oderwane od rzeczywistości. Wystarczy wspomnieć durny tekst o "biednych" czeczeńskich imigrantach, co to ich polska Straż Graniczna nie chce wpuścić do kraju. Teraz kolejny potworek: o jakie prawa wyborcze miały walczyć polskie kobiety skoro je dostały najwcześniej w Europie - gdy tylko Polska odzyskała niepodległość po l Wojnie Św.

    Odpowiedz
  • qop(2016-10-02 12:57) Zgłoś naruszenie 3725

    To że feminizm to obciach i głupota, to same feministki sobie na to zapracowały. O co walczą? Chyba nawet same zainteresowane tego nie wiedzą.

    Odpowiedz
  • drwal(2016-10-02 12:56) Zgłoś naruszenie 3124

    Postulaty, które głoszą feministki nie tylko nie są tym co najbardziej interesuje kobiety, ale wręcz stoją w sprzeczności z ich najlepiej pojętym dobrem. Jeśli zostałyby zrealizowane, wcale nie prowadziłyby do szczęścia kobiet ale do ich krzywdy – życia ze świadomością, że zabiło się własne dziecko, trucia organizmu poprzez tabletki hormonalne, zrujnowania swojej sfery intymnej i szansy na piękną, trwałą, wierną miłość na całe życie. ----------------Hasłem rewolucji francuskiej było „wolność, równość, braterstwo”. Dziś feministki jako swoje priorytety obrały wolność, równość i solidarność. Skojarzenie nie jest chyba przypadkowe. W końcu feministki też chcą dokonać rewolucji społecznej narzucając wszystkim swoją wypaczoną ideologię

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Joanna(2016-10-02 12:54) Zgłoś naruszenie 212

    A czy obraz feminizmu nie jest również kreowany przez media? Przez dobór artykułów publikowanych przez prasę? Więc czy publikowanie artykułu "nawet feministki wstydzą się feminizmu" oraz "fajnie dziewczyny, że coś robicie dla swoich praw, ale to jest za mało i źle" nie podowuje, że ten feminizm pozostaje tematem wstydliwym, passe, z którym nikt nie chce się utożsamiać?

    Odpowiedz
  • cesa(2016-10-02 12:29) Zgłoś naruszenie 3926

    Wiele osób uwierzyło że feminizm jest najlepszą drogą do ich szczęścia kobiet i zagwarantowania im należnych praw w wymiarze społecznym i zawodowym. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Autor:Autor:(2016-10-02 11:46) Zgłoś naruszenie 3411

    cytat anegdota: Pewna moja znajoma pracowała jakiś czas temu w biurze ONZ zajmującym się sytuacją kobiet. Gdy wyszła za mąż i zdecydowała się na dziecko, została natychmiast wyrzucona na bruk przez swoje amerykańskie przełożone. Dwie wyzwolone harpie wyjaśniły mojej znajomej, że rodząc dziecko, wyrządziła sobie – jako kobiecie – krzywdę i dlatego straciły zaufanie do jej kompetencji. Nie ma bowiem większego nieszczęścia dla kobiety, niż założyć rodzinę i mieć dziecko. Żródło: Rzeczpospolita

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • zosia(2016-10-02 11:14) Zgłoś naruszenie 2849

    W Polsce już bycie kobietą jest obciachem. Lepiej się do tego nie przyznawać. Chyba, ze już zostało się żoną bogatego biznesmena lub polityka, to można ukradkiem pokazać się gdzieś za plecami męża. Można też wypowiadać się na różne tematy, ale też jako żona męża. Ale żeby tak samej? Kto to widział? Wstyd i pośmiewisko.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-10-02 11:11) Zgłoś naruszenie 4114

    Zapatrzeni od dziesięcioleci w zachód różni ludzie próbują bezsensownie małpować niedostosowane do naszych realiów zjawiska. Zdaniem tych biednych zakompleksionych osób, przeszczepienie ich na nasz grunt spowoduje, że zaczniemy żyć i będziemy tacy jak ONI. To rewolucyjna wiara przeniesiona żywcem z poprzedniej epoki, że można dokonać "Wielkiego Skoku" w rozwoju przemysłowym i społecznym. Chińczycy przekonali się boleśnie, że to niemożliwe, my na szczęście nie, mamy za to ersatz oryginału: latte-feminizm i latte-lewicę w latte-demokracji

    Odpowiedz
  • czytelniczka(2016-10-02 09:52) Zgłoś naruszenie 1318

    Pani Czubkowska ma najlepsze artykuły na portalu-gratulacje. Czytelniczka

    Odpowiedz
  • kkk(2016-10-02 09:49) Zgłoś naruszenie 6844

    Kobieta w Polsce zajmuje najważniejsze stanowisko, czyli jest premierem. Krótko mówiąc pierwsze feministki osiągnęły całkowicie swój cel, te z lat 60-70. Obecne "feministki" same nie wiedzą czego chcą, a w większości przypadków są to po prostu kobiety, które nie radzą sobie w życiu, zazdroszczą innym i winią za to wszystkich dookoła, a najchętniej mężczyzn. A później wszyscy płaczą, że prawdziwych gentlemenów nie ma

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie