statystyki

Polscy konsumenci chcą zmian. W siłę rosną bazary i manufaktury

autor: Joanna Pasztelańska27.05.2016, 07:35; Aktualizacja: 27.05.2016, 08:44
Targ

Targ a nie dyskont. Klienci szukają jakościźródło: ShutterStock

Po latach zachłyśnięcia się konsumpcjonizmem wolimy kupować mniej, lecz za to z głową. I ze smakiem. Do łask wracają bazary oraz manufaktury. Farmy, gdzie każdy mieszczuch kupuje niepryskane ziemniaki, pomidory lub truskawki. Hodowle kur z wolnego wybiegu, małe mleczarnie. I tylko jeden warunek. Przed zakupem trzeba samemu sobie wszystko zebrać. Wykopać ziemniaki, zebrać truskawki, jajka czy wydoić krowę.

Takie miejsca są już bardzo popularne w Anglii. Co tydzień grupy zmęczonych supermarketowym jedzeniem Brytyjczyków zakładają gumowce, zakasują rękawy i jadą za miasto na „zakupy”. I chociaż wszystko to zajmuje więcej czasu i oznacza więcej wysiłku niż wyjazd do pobliskiego centrum handlowego, chętnych nie brakuje. Żeby kupić zdrowe produkty, trzeba się trochę napracować, za to w cenie supermarketowego pomidora ma się jego naturalny odpowiednik prosto z krzaka. Zalążki takich zakupowych farm są już w Polsce. I tylko patrzeć, jak staną się alternatywą dla sieciowych warzywniaków pełnych sztucznie pędzonych ogórków i polerowanych zielonych jabłek.

Jeszcze w 2013 r. badania, chociażby CBOS, wskazywały, że ponad połowa z nas zakupy robi niemal wyłącznie w dyskontach. Im było taniej, tym lepiej. Bez patrzenia na etykiety i skład. Przed trzema laty patrzyliśmy głównie na cenę. Teraz konsumencki punkt widzenia diametralnie się zmienił. Nadal bierzemy pod uwagę, ile co kosztuje, lecz też analizujemy skład, smak produktów oraz ich pochodzenie. Badania wskazują, że ponad połowa z nas kupuje już żywność ekologiczną, a 11 proc. to regularni ekokonsumenci, czyli tacy, którzy raz na kilka tygodni sięgają po produkty z certyfikatem. W dyskontach bywamy rzadziej, supermarkety coraz częściej służą nam do nabywania papieru toaletowego i środków czystości. Szukamy i chcemy więcej. Smaku, dobrych składników i wyjątkowości. Po ser z minimleczarni czy kiełbasę z przydomowej wędzarni jesteśmy w stanie pojechać i kilkadziesiąt kilometrów. Kupujemy coraz bardziej świadomie. Na bazarach, targach, w małych, rodzinnych sklepach czy w ramach kooperatyw.

Dobry chleb nie ma ceny

Maciej Gdula, socjolog z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, potwierdza, że wśród polskich konsumentów widać potrzebę zmian. Powrotu do źródeł, do lokalności. Zdaniem socjologa wynika to z przesycenia rynku towarami masowymi i zalewem produktów trzeciej kategorii. – Coraz bardziej doceniamy osiedlowe bazary, zaufanych sprzedawców i możliwość wyboru. Wolimy kupować mniej, może trochę zdrowiej, może towary trochę bardziej rzemieślnicze. Chyba bardziej proces ten widać w większych miastach, które bronią się przed inwazją dyskontów wprowadzających handlową monokulturę. Na bazarkach można spotkać i osoby zamożne, i biednych emerytów – mówi.

Sentyment do powrotu Polaków na bazary w dużych miastach zauważył resort rolnictwa, który postanowił zainwestować w targowiska w mniejszych aglomeracjach. Na początku roku zapowiedział budowę 80 nowych bazarów i modernizację 200 istniejących. Na program „Mój rynek”, który ma pomóc rolnikom w sprzedaży swoich produktów, ministerstwo planuje przeznaczyć 70 mln euro z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Sieć targowisk powstanie w ciągu pięciu lat. I z jednej strony ma pomóc polskim rolnikom, z drugiej odpowiedzieć na potrzeby Polaków. Bo z danych zebranych przez urzędników wynika, że każdego dnia na miejskich bazarach zakupy robią miliony Polaków poszukujących naturalnych produktów.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie