statystyki

Rewolucja już się Grekom znudziła. Chcą spokoju

autor: Bartłomiej Niedziński17.09.2015, 07:10; Aktualizacja: 17.09.2015, 12:01
Grecja, finanse, biznes

Według ostatnich sondaży przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi w Grecji – drugimi w tym roku – rządząca od stycznia lewicowa Syriza i konserwatywna Nowa Demokracja mają niemal identyczne poparcie.źródło: ShutterStock

Tsiprasa może pokonać jego zupełne przeciwieństwo – Wangelis Meimarakis

Według ostatnich sondaży przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi w Grecji – drugimi w tym roku – rządząca od stycznia lewicowa Syriza i konserwatywna Nowa Demokracja mają niemal identyczne poparcie. To, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy kilkunastopunktowa różnica między nimi zniknęła, jest efektem zarówno rozczarowania wielu wyborców ustępstwami Syrizy wobec żądań wierzycieli, jak i zasługą nowego lidera opozycji Wangelisa Meimarakisa.

61-letni Meimarakis – prawnik z wykształcenia – formalnie jest pełniącym obowiązki szefa partii. Powierzono mu tę funkcję na początku lipca, a jego głównym zadaniem miało być uniknięcie katastrofy wyborczej, gdyby ówczesny premier Aleksis Tsipras zdecydował się na wcześniejsze rozwiązanie parlamentu. Na to, że główna partia opozycji będzie mogła przejąć władzę, nikt nawet nie liczył.

Meimarakis wygląda jak typowy Grek starszego pokolenia: jest łysy, ma wąsy i zwykle nosi krawat, czyli pod każdym względem jest przeciwieństwem młodego, atrakcyjnego, lubiącego nieformalny styl Tsiprasa. – Jest normalnym, bezpretensjonalnym facetem, z którym każdy Grek może się identyfikować. Mówi językiem, który daje ludziom poczucie, że jest szczery. Poza tym zdołał się zdystansować od poprzedniego kierownictwa partii, które było słabo oceniane przez opinię publiczną – tłumaczył dziennikowi „Wall Street Journal” Dimitris Keridis, politolog z uniwersytetu Pandio w Atenach.

Choć Meimarakis od 41 lat jest członkiem ND, nigdy nie był politykiem z pierwszego szeregu. Jedynie pod koniec poprzedniej dekady przez trzy lata był ministrem obrony, a od 2012 r. do stycznia 2015 r. – przewodniczącym parlamentu. Dzięki temu jest przez wyborców postrzegany jako postać stosunkowo nowa. Tym samym nie przekonują ich argumenty Tsiprasa, że Meimarakis reprezentuje starą, skompromitowaną elitę.


Pozostało jeszcze 41% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie