Na Dmytra dorastającego w podługańskiej mieścinie w dzieciństwie wołano po prostu Dima. W domu mówiono po rosyjsku, którego używa do dziś. Dima zaliczył pracę w kopalni. O Stepanie Banderze słyszał niewiele, a jeśli już, to w negatywnym kontekście. Znacznie więcej wiedział o wojnie, którą Rosjanie nazywają wielką i ojczyźnianą.

Dima urodził się w ZSRR. Wyrósł i pracował na Ukrainie, której znacznie częściej się wstydził, niż był z niej dumny. Gdy rozmawiamy z nim o rebelii w jego rodzinnych stronach, separatystów konsekwentnie nazywa opołczencami, pospolitym ruszeniem. Rzeczownikiem, który w języku rosyjskim ma znacznie bardziej pozytywną konotację niż „terroryści”. Oznacza takich samych jak nasi z Warszawy. W opołczeniu walczy brat Dimy, ale on sam jest ukraińskim patriotą. Popierał Majdan tak samo, jak jego brat „russkij mir”.

Dima jest najważniejszym produktem rewolucji, która na Ukrainie dokonuje się od dnia ogłoszenia niepodległości w 1991 r. Ta rewolucja przyjmowała różne nazwy: Ukraina bez Kuczmy, pomarańczowa, Euromajdan. Jej efektem zawsze było jedno – Europa coraz bardziej przesuwała się na Wschód. Za Kuczmy skupiała się w Galicji. Później zaanektowała Kijów. Podczas juszczenkowskiej rewolty opanowała pół Ukrainy. Euromajdan przeniósł Europę aż po Dniepropetrowsk i Zaporoże. Dima jest zaś Europą, którą rewolucja zainstalowała w podługańskiej mieścinie. Tymi rakietami i bazami Zachodu, których Putin boi się najbardziej.

Banderowców, faszystów, nacjonalistów zawsze można zabić albo w najgorszym wypadku skompromitować. Europa przestraszy się potwora i zadeklaruje, że – zacytujmy klasyka Nicolasa Sarkozy’ego – „nie ma powołania, by do niej dołączyć”. Z rosyjskojęzycznym Dimą, który na separatystów mówi „opołczency”, jest znacznie trudniej. Słaby z niego materiał na faszystę. Rok po rewolucji, mimo utraty Krymu i 1/3 Zagłębia Donieckiego, Ukraina ma co świętować. Jej europejska granica przesunęła się pod Ługańsk, Gorłówkę, Jenakijewe, Nowoazowsk i Nową Kachowkę. Putin jest beneficjentem splendoru w Rosji i wygrywa wojnę militarnie. Pokój wygra Dima i Ukraina.