Bartłomiej Sienkiewicz mówił w radiowej Jedynce, że nie wybiera się ani na mszę, ani na cmentarz. Uważał go też za wroga i "nie wypiera się tych emocji", jednak - jak dodał - śmierć "wyrównuje wszystkie ludzkie spory". 

Sienkiewicz uważa, że ceremoniał pogrzebowy generała jest właściwy. Podkreśla, że nie podziela "histerii" lewicy i prawicy w tej sprawie. Zdaniem ministra, prawica wykorzystuje pogrzeb generała, by walczyć z rządem - ocenia to jako "przeniesienie walki politycznej w zaświaty" i "grę zwłokami, która się nigdy nie kończy". W jego opinii, prawica w ten sposób psuje państwo.