Telefonicznie apel kandydatek do Parlamentu Europejskiego poparła Małgorzata Gosiewska z PiS. Zapowiedziały także proces przeciwko Januszowi Korwin - Mikkemu w trybie wyborczym za obraźliwe wypowiedzi w stosunku do kobiet.

Wicemarszałek Wanda Nowicka apelowała, by nie oddawać głosu na Korwin - Mikkego, bo jest to "wielki szkodnik i przeciwnik kobiet". 

Kandydatka PO do Parlamentu Europejskiego Danuta Huebner mówi, że oczekiwała debaty o Europie i szans dla Polski, ale została ona zdominowana przez wypowiedzi polityków marginesu. "Trzeba stworzyć jakiś kordon sanitarny, żeby tego typu przesłania nie wychodziły z Polski, bo one nie odzwierciedlają tego jacy my, Polki i Polacy, jesteśmy" - podkreśliła Huebner. 

Agnieszka Grzybek, kandydatka Partii Zielonych mówi, że kampania wyborcza nie daje przyzwolenia na agresję słowną. Według Grzybek wypowiedzi Korwin- Mikkego powodują, że cała debata równościowa, o prawach kobiet cofa nas do wieku XIX a może nawet wcześniej.

Janusz Korwin - Mikke mówił między innymi, że kobietom należy odebrać prawo do głosowania oraz zasugerował, że kobiety jedynie udają, iż nie chcą być gwałcone.