Podległa mu Służba zatrzymuje przelewy pieniędzy przeznaczone dla terrorystów, zamraża konta i konfiskuje karty do bankomatów. Do finansowania separatystów wykorzystywane są także pieniądze pochodzące z działalności przestępczej. Jak podkreśla Walentyn Nalywajczenko, kwoty świadczą o miliardach ukradzionych przez Wiktora Janukowycza, które teraz płyną do prorosyjskich bojowników. 

Szef Służby Bezpieczeństwa dodał, że walka z separatystami może zakończyć się sukcesem tylko wtedy, gdy miejscowa ludność przestanie ich popierać i zrozumie, kim tak naprawdę oni są. Przekonywał, że rosyjscy żołnierze przyjechali na Ukrainę jak myśliwi na safari. Traktują miejscowych jak żywe tarcze. Jak okupanci zmuszają ludzi do ich obsługiwania. Jeśli czegoś nie wystarczy - po prostu kradną. 

Wczoraj separatyści zwrócili się do Rosji o pomoc wojskową. Zrobił to, między innymi, samozwańczy głównodowodzący terrorystami, oficer rosyjskiego wywiadu Igor Girkin. Z kolei donieccy separatyści poprosili Moskwę o przyłączenie ich obwodu do Rosji.