Rosyjskie media twierdzą, że strzały słychać między innymi w rejonie miasteczka Krasnyj Łyman w okolicach Słowiańska. Ukraińskie wojska miały tam zaatakować posterunki separatystów. W samym Słowiańsku w nocy i nad ranem doszło do walk o wieżę telewizyjną. Terroryści chcieli ją ponownie odbić z rąk ukraińskich wojskowych.

Dwóch żołnierzy zostało rannych. 

W pobliskim Kramatorsku prorosyjscy bojownicy porwali kierownika miejscowego lotniska. Na początku operacji antyterrorystycznej znajdował się tam sztab ukraińskich wojskowych. Oprócz mężczyzny porwano też 3 kobiety. Jedną z nich wypuszczono. Prawdopodobnie była torturowana, ma złamane żebro i wstrząs mózgu. 

Dziś w obwodach donieckim i ługańskim odbywa się pseudoreferendum w sprawie ogłoszenia ich niepodległości. Władze w Kijowie uznają je za nielegalne, wspólnota międzynarodowa zapowiedziała, że nie uzna ich wyników. Nawet Rosja zwróciła się do separatystów, aby odłożyli jego organizację. Bez skutku.