W wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Poroszenko podkreślił, że wszelkimi środkami trzeba chronić ludność wschodniej Ukrainy. Ponieważ "kilkuset uzbrojonych bandytów", otrzymujących broń i wskazówki z Rosji, usiłuje narzucić ukraińskim władzom swoją wolę.

Kandydat na prezydenta Ukrainy uważa, że - jeśli to będzie konieczne - należy przeprowadzić referendum na wschodzie. Jednak dopiero wtedy, gdy "zostanie zaprowadzony porządek". Mieszkańcy muszą mieć pewność, że mają prawo mówić po rosyjsku i wybrać taki rząd, jaki uważają za najlepszy. Jednak separatyści nie reprezentują ich interesów - powiedział.

Poroszenko deklaruje , że do najważniejszych zadań przyszłych władz będzie należała walka z korupcją. Uważa on , że osoby, które w przeszłości wzbogaciły się kosztem państwa i podatników, powinny odejść z polityki. W tym kontekście zapewnił, że oligarchowie Rinat Achmetow i Dmytro Firtasz, utracą polityczne wpływy. Sam zapowiedział, że w przypadku wyboru na prezydenta sprzeda swoje firmy - z wyjątkiem stacji telewizyjnej "Kanał Piąty".