Sondaż IBRiS Homo Homini został przeprowadzony dla "Rzeczpospolitej", RMF FM i Interia.pl.

Na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 31 proc. Polaków, co przełożyłoby się na 17 mandatów (o osiem mniej niż w 2009 r.). Tyle samo deputowanych (o dwóch więcej niż pięć lat temu) wprowadziłoby Prawo i Sprawiedliwość, ale IBRiS prognozuje, że poprze je 30 proc. wyborców. Na trzecie miejsce i siedem mandatów może liczyć Sojusz Lewicy Demokratycznej, który ma poparcie na poziomie 13 proc. Polskie Stronnictwo Ludowe wciąż miałoby czterech europosłów i 7 proc. poparcia. Po trzech kandydatów wprowadziłyby nowe siły. Na koalicję Europa Plus Twój Ruch zagłosowałoby 6 proc., a na Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego 5 proc. wyborców - pisze "Rzeczpospolita".

Według IBRiS progu nie przekroczy Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry (4 proc.), Polska Razem Jarosława Gowina (3 proc.) ani Ruch Narodowy (1 proc.).

Co ciekawe, ankietowani inaczej odpowiadają na pytanie o poparcie dla partii, a inaczej pytani o konkretnych kandydatów. Platformę Obywatelską w dół ciągnie przede wszystkim Jacek Rostowski.Przy 21,3 proc poparcia dla PO w Bydgoszczy, na byłego ministra finansów chce głosować tylko 12,5 proc. wyborców.Wyprzedza go nawet Janusz Zemke z SLD, którego partia ma w sondażu dwa razy gorszy wynik od PO.

Podobnie wygląda sytuacja Michała Kamińskiego w Lublinie, którego wyprzedza nawet startująca z list z EPTR Barbara Nowacka.

Dzięki liderom o 1 pkt proc. rosną notowania partii Ziobry (z 2 do 3 proc.) i Gowina (z 1 do 2 proc.). Jedynki nie wpływają zaś na poparcie dla narodowców.

W osobistym pojednyku Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina w Krakowie, wygrywa ten pierwszy. Głosowanie na niego deklaruje 6,6 proc. ankietowanych. Rywal traci do niego 
1 pkt proc. W Warszawie z kolei Paweł Kowal z Polski Razem ma dwa razy lepsze notowania niż Jacek Kurski z Solidarnej Polski (2 do 1 proc.).