Dawna opozycjonistka, doradczyni Rzecznika Praw Dziecka podkreśla, że wychowanie chorego dziecka to ogromny wysiłek i wiele wyrzeczeń dlatego szef rządu powinien jeszcze raz porozmawiać z protestującymi i przychylić się do ich próśb.

Według  Krzywonos-Strycharskiej, protestujący rodzice nie skorzystali z faktu, że premier do nich przyszedł, i zrobili "wielką burdę". " Teraz powinni poprosić premiera, by z nimi porozmawiał o konkretach" - dodała Krzywonos.

Krzywonos-Strycharska wraz z mężem prowadząc rodzinny dom dziecka wychowała dwanaścioro dzieci, w tym jedną niepełnosprawną dziewczynkę.

Projektem wzrostu świadczenia pielęgnacyjnego zajmuje się dziś w Sejmie Komisja Polityki Społecznej i Rodziny.