Andrzej Duda z PiS zarzuca premierowi, że ten straszy Polaków i próbuje zdobywać poparcie grając na negatywnych emocjach.

Według gościa radiowej Jedynki, na to wskazują słowa Donalda Tuska z sobotniej konwencji PO przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Wtedy szef rządu, w kontekście sytuacji na Ukrainie stwierdził, że "Te wybory europejskie być może są o tym, czy dzieci w Polsce 1 września w ogóle pójdą do szkoły."

Duda stwierdził, że taka strategia to jedyne, co zostało rządzącym. Według polityka, premier pokazuje jednocześnie, że nie jest stabilny w swoich poglądach, bo jeszcze kilka lat temu mówił o zaufaniu do Rosji.

Od Dudy premierowi dostało się też za działania wobec rodziców osób niepełnosprawnych. Według polityka, premier nie radzi sobie z obecną sytuacją, bo przyzwyczaił się, że może nie dotrzymywać obietnic. Protestujący od zeszłego tygodnia w Sejmie rodzice domagają się natychmiastowego spełnienia obietnic szefa rządu dotyczących podwyższenia ich świadczeń do poziomu płacy minimalnej.