Apel polityka to reakcja na przerwanie przez narodowców, otwartego spotkania z Anną Grodzką w Warszawie. Janusz Palikot podkreślał w radiowej Jedynce, że spotkania członków jego partii z wyborcami są regularnie zakłócane i przerywane.

"Celem takich osób nie jest wykrzyczenie swoich poglądów, tylko uniemożliwienie spotkań, przeszkadzają przez kilkadziesiąt minut, mimo że daję im czas na wykrzyczenie swoich haseł, a potem bezskutecznie próbuję kontynuować spotkanie" - tłumaczył lider Twojego Ruchu. 

Polityk skierował również pismo do Komendanta Głównego Policji, w którym apelował, by funkcjonariusze podjęli stosowne działania. "Minister Sienkiewicz, skoro zajmuje się tą sprawą jako szef MSW, to musi wiedzieć, że ci ludzie kontaktują się w sieci, zwołują się na takie spotkanie" - mówił szef Twojego Ruchu. 

Zdaniem Janusza Palikota, środowiska narodowe zostały "wyciągnięte" do debaty publicznej przez Jarosława Kaczyńskiego. Polityk widzi w narodowcach realną siłę polityczną. Są dobrze zorganizowani, unikają zachowań, z powodu których ich łatwo oskarżyć - podkreślił. W ocenie Janusza Palikota, przedstawiciele Ruch Narodowy wejdą do Parlamentu Europejskiego. 

We wtorek spotkanie Anny Grodzkiej w Warszawie zakłóciła grupa mężczyzn. Interweniowała policja. Film ze zdarzenia został opublikowany w internecie przez użytkownika "ONR Mazowsze" i na społecznościowym profilu Obozu Narodowo Radykalnego z komentarzem: "wczorajsza akcja Brygady Mazowieckiej".