Kasper w wywiadzie dla niemieckiej gazety Rundschau oświadczył, że część pieniędzy wydanych na budowę obiektów sportowych pożarła korupcja. „1/3 z ponad 50 miliardów euro, wydanych na inwestycje w Soczi została ukradziona. Według Kaspera chodzi aż o 13 miliardów euro” - twierdzi telewizja „Deszcz”. Szef Międzynarodowej Federacji Sportu dziwi się, że bezpieczeństwa w Soczi będzie strzegło aż 50 tysięcy policjantów. W jego opinii nikt nie będzie w trakcie olimpiady czuł się swobodnie. Dodatkowo przekonuje, że atmosfera wokół Igrzysk świadczy o tym, że nie organizuje się ich z myślą o kibicach, ale dla podniesienia prestiżu Władimira Putina. 

Z takim stanowiskiem zgadza się rosyjska opozycja. Już wiosną 2013 r. lider antyputinowskiej opozycji Borys Niemcow opublikował raport, w którym oskarżył władze o zdefraudowanie olbrzymich kwot przeznaczonych na olimpijskie inwestycje.