Ich reprezentant, mecenas Marek Chmaj zwraca uwagę, że od jakiegoś czasu funkcjonuje unijne rozporządzenie, które nie zakazuje uboju religijnego. Problem teraz polega na tym, że nie ma jednoznacznego sygnału co do właściwej interpretacji przepisów prawa w Polsce.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, ubój rytualny jest w Polsce całkowicie zakazany.

W zeszłym tygodniu w Bohonikach na Podlasiu podczas islamskiego Kurban Bajram, czyli Święta Ofiarowania muzułmanie złożyli w ofierze barana. Zrobił to Tomasz Miśkiewicz z Muzułmańskiego Związku Religijnego o czym poinformował pisemnie policję w Sokółce. Przyznał, że kultywując swoją wiarę, nie czuje się równoprawnym obywatelem Polski. Z jednej strony ktoś go straszy, że ubój rytualny jest karalny, z drugiej musi także dbać o sprawy społeczności muzułmańskiej. 

Shalom Dov Ber Stambler mówi, że Żydzi dążą do rozwiązania konfliktu ze względu na szacunek do polskiego prawa. Nie jest do końca przekonany, czy trzeba walczyć o swoje prawa w instytucjach europejskich. Wolałby to załatwić chociażby w Sejmie. 

W sierpniu gminy żydowskie zwróciły się do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten zbadał przepisy ustawy o ochronie zwierząt z konstytucją i Europejską Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Witold Choiński ze Związku Polskie Mięso uważa, że mimo nadrzędności prawa europejskiego nad polskim, żaden producent nie odważy się na ubój rytualny. Problem byłby zwłaszcza z weterynarzem, który miałby to nadzorować. Ten jednak tego nie zrobi, bo nie ma wykładni od swojego przełożonego, czyli Głównego Lekarza Weterynarii. Ten natomiast czeka na wytyczne do ministra rolnictwa. 

Mniejszości religijne wystąpiły też do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośba o zapewnienie ochrony do wyznawania religii oraz do praktykowania form kultu. Powołują się tu na artykuł 53. Konstytucji, mówiący o wolności wyznania.