Burmistrz Ursynowa Piotr Guział przyznaje, że dla dzielnicy oznacza to cięcia, które uniemożliwiają prowadzenie skutecznej polityki na rzecz mieszkańców. Burmistrz Ursynowa to inicjator referendum w Warszawie, ale rzecznik miasta Agnieszka Kłąb zapewnia, że decyzja miasta nie ma nic wspólnego z polityczną zemstą. Podkreśla, że jeśli chodzi o inwestycje, to środki dla poszczególnych dzielnic, jak również na inwestycje ogólnomiejskie, są zapisane w wieloletniej prognozie finansowej. 

Nie wszystkie jednak dzielnice straciły. Na Bemowie - gdzie burmistrz został wiceprezydentem miasta - środki na funkcjonowanie dzielnicy znacznie wzrosły - z 39 milionów w tym do 65.5 w 2014 roku.