Po całonocnych negocjacjach przywódcy Republikanów i Demokratów zawarli porozumienie, które przewiduje zakończenie częściowego paraliżu administracji federalnej oraz podniesienie limitu długu publicznego. Tymczasowy budżet ma obowiązywać do połowy stycznia.

Wysokość zadłużenia zostanie określona na poziomie umożliwiającym funkcjonowanie państwa do początku lutego. Do tego czasu mają się zakończyć negocjacje w sprawie długofalowego ograniczenia deficytu budżetowego USA. 

Senat prawdopodobnie bez problemu zatwierdzi porozumienie. Trudniejsze będzie głosowanie w Izbie Reprezentantów, gdzie poważną siłę stanowią konserwatywni republikanie - przeciwni znaczącym ustępstwom wobec Demokratów i Baracka Obamy. Na razie nie wiadomo kiedy odbędą się głosowania.

"Amerykanie lubią rozwiązywać problemy w ostatniej chwili" - ocenia analityk finansowy Marek Wołos. Według informacji zza oceanu senatorowie USA zgodzili się na wznowienie funkcjonowania administracji i podniesienie limitu długu publicznego. Teraz oczekiwana jest decyzja Izby Reprezentantów. Analityk domu maklerskiego TMS Brokers Marek Wołos przypomina, że poprzednie kryzysy polityczno-finansowe często były rozwiązywane, kiedy Amerykanie mieli nóż na gardle. "Najważniejsze jednak, że udaje się uniknąć skrajnego scenariusza, który oznaczałby niewypłacalność tego kraju i wstrząs na rynkach finansowych" - dodaje. 

Porozumienie zawarte w amerykańskim Senacie zakłada, że rząd USA będzie mógł pożyczać pieniądze do 7 lutego. Administracja federalna będzie finansowana do 15 lutego. Do tego czasu Demokraci i Republikanie przedstawią długofalowy plan ograniczenia deficytu państwa.
Obecny limit zadłużenia Stanów Zjednoczonych wynosi 16,7 biliona dolarów.