Nawalny i Oficerow zostali oskarżeni o narażenie przedsiębiorstwa Kirowles na straty finansowe. W lipcu Sąd Rejonowy w Kirowie skazał Nawalnego na 5 lat łagru, a Oficerowa na 4 lata. Dziś sąd apelacyjny zmienił ten werdykt na wyrok w zawieszeniu. 

Opozycyjny polityk twierdzi, że jest niewinny i nie zaakceptuje takiej decyzji sądu. Jego adwokaci już przygotowują kolejną apelację. Sam Nawalny przekonuje, że postępowanie karne i proces sądowy zostały sfingowane. W jego opinii - za decyzjami prokuratorów i sędziów stoi Kreml.

"Nie wiem dlaczego Putin wciąż zmienia swoje decyzje” - zakpił z niezależności rosyjskich sądów opozycjonista. Zapowiedział też, że nadal będzie zajmował się polityką i walczył o uwolnienie więźniów reżimu.