Królestwo Norwegii przeznaczyło na więziennictwo w Polsce 15 milionów euro. Pułkownik Luiza Sałapa, szefowa biura penitencjarnego Służby Więziennej powiedziała, że największe potrzeby są w dziedzinie szkoleń. Specjalistycznymi kursami mają być objęci funkcjonariusze służby więziennej, którzy mają szkolić się w dziedzinie przeciwdziałania przemocy i agresji. Natomiast skazani będą odbywać szkolenia w zawodach między innymi pilarza i drwala. Te profesje okazały się poszukiwane na przykład w dziedzinie zabezpieczeń przeciwpowodziowych. 

Jak wyjaśniła Luiza Sałapa, służba więzienna od wielu lat ma podpisaną umowę z Krajowym Zarządem Gospodarki Wodnej. Skazani w ramach tej umowy wycinają drzewa na obszarach między wałami przeciwpowodziowymi po to, aby łatwiej było zabezpieczyć rzeki w okresach zagrożenia powodziowego. Luiza Sałapa, zaznacza, że więźniowie mogą wybierać szkolenia w różnych zawodach, jednak akurat drwale i pilarze są szczególnie oczekiwani i potrzebni. 

Dyrektor generalny norweskiej służby więziennej Marianne Vollan podkreśla że granty norweskie są wyrazem dążenia do redukcji nierówności społecznych i ekonomicznych w Europie. Jak mówi - fundusz przedstawia możliwości współpracy na wielu poziomach dotyczących spraw społecznych. Dodaje, że mamy podobne wyzwania, jak lepsze przygotowanie przejścia skazanego z więzienia do wolności, szkolenia personelu i współwięźniów oraz dążenie do zwiększenia liczby skazań polegających na służbie społeczeństwu. 

Ambasador Norwegii Polsce Karsten Klepsvig powiedział, że stan więziennictwa ma ogromne znaczenie dla jakości demokracji. Powołał się na słowa Nelsona Mandeli, który - po spędzeniu 27 lat w południowoafrykańskich więzieniach powiedział, że jakość demokracji i rządów w danym kraju można poznać wizytując więzienia w tym państwie. Polska należy do głównych beneficjentów Funduszy Norweskich. Królestwo Norwegii finansuje projekty rozwojowe w 85 procentach, 15 procent pochodzi ze środków krajowych.