Arcybiskup Michalik powiedział przed kilkoma godzinami, że dziecko "lgnie, ono szuka, i zagubi się samo, i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga" . Teraz wielokrotnie przeprosił za tę pomyłkę słowną i wielokrotnie i jednoznacznie stwierdził, że to dorośli odpowiadają za molestowanie seksualne, a dzieci są niewinne.

Dyrektor Fundacji Dzieci Niczyje Monika Sajkowska jest zdania, że pierwsza wypowiedź była krokiem wstecz w stosunku do ostatnich wypowiedzi ludzi Kościoła w sprawie pedofilii, ale cieszy ją, że nastąpiły przeprosiny. Doktor Monika Sajkowska podkreśla, że w przypadku pedofilii zawsze dziecko jest ofiarą osoby dorosłej, która ponosi całkowitą odpowiedzialność za charakter relacji. Podkreśla, że nawet zdeprawowane osoby nieletnie zarabiające na świadczeniu usług seksualnych nie są winne temu, że dorosły korzysta z tych usług. "One są w dalszym ciągu ofiarą"- mówi szefowa Fundacji Dzieci Niczyje. Monika Sajkowska zaznacza, że dzieci pochodzące ze środowisk z problemami częściej są narażone na bycie obiektem ataków pedofilów

"Nasi biskupi muszą się jeszcze wiele nauczyć" - tak całą sprawę komentuje Marcin Dzierżanowski z tygodnika ”Wprost”, zajmujący się tematyką kościelną. Jego zdaniem, ksiądz doktor Andrzej Żak powołany przez Episkopat Polski do przeprowadzenia szkoleń eliminujących pedofilię z Kościoła, musi zacząć od samych biskupów. "Hierarchowie powinni wiedzieć, co mówić, a czego unikać w komentowaniu przestępstw pedofilii" - podsumowuje w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową.

Po niefortunnej wypowiedzi wybuchła burza w mediach. Słowa Michalika zauważyły także zagraniczne tytuły prasowe. O sprawie wspomniał dzisiaj m. in. serwis internetowy Herald Sun pisząc o wypowiedzi "czołowego duchownego polskiego kościoła, który winą za pedofilię obarcza rozwiedzionych rodziców". Serwis odnotował także, że Michalik potępia księży pedofilów. Na koniec napisano, że "w przeciwieństwie do USA, Irlandii czy Australii molestowanie dzieci przez księży jest w Polsce tematem tabu".

Wypowiedź szerokim echem odbiła się także w mediach społecznościowych.

Przewodniczący KEP ściągnął na siebie uwagę mediów wypowiedzią na temat pedofilii, także tej w kościele. Zapytany o przyczyny stwierdził, że takie przypadki są do uniknięcia, jeżeli relacje między rodzicami są prawidłowe. Zdaniem duchownego dziecko w sidła pedofila wpada szukając miłości. Michalik dodał także, że dzieje się wtedy wielka krzywda i pomoc takiemu dziecku jest niezbędna.

W Warszawie trwa zebranie Konferencji Episkopatu, na którym biskupi mają mają przyjąć wytyczne w sprawie zwalczania pedofilii wśród duchownych. Arcybiskup potwierdził przed rozpoczęciem obrad, że w Kościele nie będzie tolerancji dla nadużyć. "Pedofilia księży to dla mnie bolesna sprawa" - powiedział metropolita przemyski. Dodał, że nikt nie może akceptować takich zachowań i, jego zdaniem, nikt w Kościele tego nie robi. Przewodniczący Konferencji Episkopatu podkreślił jednak, że troski o dziecko nie powinno się ograniczać tylko do ran, które zostały mu zadane. Nie wolno pomijać tego, jak wielkim złem jest pedofilia, ale o krzywdzie dzieci zacznijmy mówić także w kontekście rozwodu rodziców - podkreślił arcybiskup. 

Wytyczne Episkopatu, dotyczące zwalczania pedofilii w Kościele, zakładają między innymi położenie nacisku na ochronę dziecka i wnikliwsze weryfikowanie kandydatów do kapłaństwa. Obrady Episkopatu potrwają do jutra. Biskupi mają się zająć także sprawą przygotowań do kanonizacji Jana Pawła II i Światowych Dni Młodzieży.