Wkrótce po aresztowaniu Jacek S. został zawieszony w pełnieniu funkcji kapłańskich. O sprawie zawiadomiono Stolicę Apostolską, która przeniosła księdza do stanu świeckiego. Nie jest on już kapłanem - poinformował na konferencji prasowej rzecznik prasowy Ordynariatu Polowego, ksiądz pułkownik Zbigniew Kępa.

Ksiądz Jacek S. został zatrzymany w styczniu zeszłego roku. Przebywa obecnie w areszcie. W sumie ciąży na nim siedemnaście zarzutów. Najpoważniejszy dotyczy zgwałcenia, cztery kolejne - pedofilii. Jest także oskarżony o nakłanianie do usunięcia ciąży. Grozi mu nawet dwanaście lat więzienia.

Podczas konferencji prasowej Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego, biskup Józef Guzdek, przeprosił wszystkich pokrzywdzonych i dotkniętych tą sprawą. Przyznał, że nie powinna się ona zdarzyć. Biskup polowy zapowiedział, że nie będzie tolerował pedofilii wśród podległych sobie duchownych. Dodał, że był zszokowany informacjami o aresztowaniu księdza S. i zaraz potem podpisał dekret o zawieszeniu go w czynnościach kapłańskich. Biskup podkreślił, że podlegli mu przedstawiciele kurii współpracowali z organami ścigania w czasie dochodzenia. 

Także rzecznik prasowy Ordynariatu Polowego przeprosił i wyraził głębokie współczucie wszystkim osobom poszkodowanym w tej sprawie. ksiądz pułkownik Zbigniew Kępa zapowiedział, że poszkodowanym i ich bliskim została zaoferowana i udzielona pomoc psychologiczna i terapeutyczna. Rzecznik Ordynariatu Polowego podkreślił, że Jacek S. został zawieszony w czynnościach kapłańskich zaraz po zatrzymaniu, a następnie przeniesiony przez Stolicę Apostolską do stanu świeckiego. Został też wydalony z armii.