List podpisali artyści, ludzie nauki, kultury, politycy, dziennikarze - w sumie 18 osób. To między innymi Ryszard Bugaj, Olga i Wiesław Johannowie, Kinga Dunin, Michał Lorenc, Ilona Łepkowska, Jacek Poniedziałek, Jacek Raciborski czy Artur Żmijewski.

Jak czytamy w apelu, chodzi przede wszystkim o pokazanie warszawiakom, że referendum jest przede wszystkim działaniem obywateli zatroskanych o stan miasta. "W ostatnich tygodniach (...) dyskusja o referendum zamiast rzeczowej rozmowy o problemach i wyzwaniach Warszawy zaczyna przypominać dobrze znaną przepychankę między dwoma największymi partiami w kraju" - napisano w liście.

Sygnatariusze apelu zwracają też uwagę, że referendum, niezależnie od preferencji politycznych, jest okazją do oceny urzędników rządzących stolicą w imieniu jej mieszkańców. "Już teraz obserwujemy jak jego perspektywa wpływa na władze miasta. Decyzje, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się niemożliwe, dziś stają się rzeczywistością" - podkreślają. 

List kończy się apelem, by 13 października mieszkańcy Warszawy wzięli udział w referendum. "Głosuj jak chcesz - ważne, że to zrobisz. Pokażmy, że miasto jest nasze" - zachęcają autorzy apelu.