Były premier Czech Petr Neczas ma kłopoty. Prokurator zażądał jego wydania organom sprawiedliwości w związku ze skandalem romansowo-korupcyjnym.

Były już szef rządu złożył dymisję 17. lipca, kiedy okazało się, że dyrektor jego gabinetu Jana Nagyova i zarazem kochanka wydawała polecenia szefom wojskowych służb informacyjnych. Nagyova miała też proponować łapówki trzem byłym posłom, którzy wraz z nią siedzą już w areszcie śledczym. Zaskoczona wnioskiem prokuratora jest koleżanka partyjna byłego premiera, przewodnicząca izby niższej parlamentu i jednocześnie wiceprzewodnicząca konserwatywnej Obywatelskiej Partii Demokratycznej Miroslava Niemcova. „Trudno mi się wypowiadać w tej sprawie i w tej chwili ponieważ sytuacja jest dla mnie niejasna”.

Dla polityków z lewej i prawej strony sceny politycznej wniosek prokuratury nie jest zaskoczeniem. Według nich Neczas nie będzie jedynym podejrzanym z grupy wysokich polityków, którzy nadużywali władzy dla własnych i partyjnych korzyści.