Punktem wyjścia do dyskusji były wyniki badania przeprowadzonego wspólnie przez Fundację Rozwoju Rynku Finansowego i Federację Konsumentów. Najważniejsze wnioski z opracowania „Finanse Polaków w czasie COVID-19. Jak pandemia wpłynęła na portfele i zwyczaje finansowe Polaków” przedstawił Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes federacji.

Aż 28 proc. badanych stwierdziło, że ich wydatki w czasie pandemii wzrosły. Mniej niż poprzednio wydaje jedynie 16 proc., a 56 proc. respondentów nie odczuło różnicy. Skąd Polacy biorą pieniądze na ponadplanowe wydatki w czasie pandemii? Głównie z oszczędności. O ich zmniejszeniu poinformowało 31 proc. badanych, co niemal dokładnie pokrywa się z liczbą osób, które deklarowały większe wydatki.

Oszczędności Polaków, chociaż rosły w ostatnich latach, nie są jednak imponujące. Jedynie 26 proc. ma odłożone środki wystarczające na przeżycie ponad pół roku bez żadnych dochodów. Z raportu wynika też, że 41 proc. Polaków zauważa mniejszą dostępność kredytów w czasie pandemii, co związane jest z bardziej ostrożną polityką banków. Głównym sposobem kredytowania wydatków jest wykorzystanie salda debetowego lub kart kredytowych. Robimy to jednak ostrożnie, a 55 proc. nie przewiduje zaciągania zobowiązań w kolejnych miesiącach.

Co przyniesie mikołaj?

Jak obecna sytuacja wpływa na finanse publiczne, od których zależy również możliwość wspierania zagrożonych przez pandemię branż? Piotr Patkowski, podsekretarz stanu w resorcie finansów i główny rzecznik dyscypliny finansów publicznych, stwierdził, że dochody podatkowe wyglądają lepiej, niż się spodziewano. VAT po początkowym spadku odbudowuje się. W czasie wiosennego lockdownu mniejszy od przewidywań był spadek dochodów z CIT. Wpływy z PIT z kolei zmniejszyły się głównie z przyczyn systemowych, takich jak np. wprowadzenie stawki 17 proc., a nie z powodu pandemii.

Wiceminister zaznaczył jednak, że wielką niewiadomą jest druga fala koronawirusa i jej wpływ na grudniowe wydatki Polaków. Jeśli konsumenci zmniejszą swoje wydatki na Boże Narodzenie, budżet może odczuć dotkliwą stratę. Zdaniem Piotra Patkowskiego Polacy nie odczuli jak dotąd dużych problemów finansowych, gdyż nie było gwałtownego wzrostu bezrobocia, do czego przyczyniły się uruchomione wiosną „tarcze”.

Niebezpieczne alternatywy

Jaki będzie konsument na rynku finansowym po koronakryzysie? Zdaniem Tomasza Chróstnego, prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jest jeszcze za wcześnie, by stawiać takie prognozy. Decyzje finansowe zmieniają się bowiem szybko w zależności od sytuacji. O ile w czerwcu, po ostrym lockdownie, ponad 40 proc. Polaków deklarowało ograniczenie konsumpcji, to we wrześniu, po trzech miesiącach odmrożenia życia społecznego, było to już jedynie 16 proc. Zdaniem prezesa UOKiK wpływ na wiosenne zmniejszenie wydatków miały również takie decyzje jak wakacje kredytowe, moratoria na spłatę rat leasingowych czy decyzje dotyczące obniżenia kosztów najmu.

Jak zauważył prowadzący debatę Piotr Palutkiewicz, zastępca dyrektora Departamentu Prawa i Legislacji ZPP, „finansowe samopoczucie” Polaków ma jednak zróżnicowany charakter. W trudniejszej sytuacji są młodzi ludzie, pracujący na umowach cywilnoprawnych w dotkniętych skutkami pandemii branżach, takich jak hotelarstwo, gastronomia czy handel.

Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich, potwierdził te obserwacje. Jego zdaniem młodzi konsumenci, podobnie jak starsze pokolenia, są obecnie narażeni na wiele niebezpieczeństw na rynku finansowym, m.in. są kuszeni inwestycjami w kryptowaluty czy na rynku FOREX, często po prostu w piramidy finansowe. Przedstawił też dane dotyczące zmniejszenia się sprzedaży kredytów. W trzecim pełnym tygodniu października spadek wartości udzielonych kredytów gotówkowych wyniósł 26 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem, hipotecznych – 27,9 proc. a pożyczek pozabankowych – 39,7 proc.

Poduszka cienka, ale zadłużenie niskie

Jak finansowo radzą sobie Polacy w czasie pandemii? Zdaniem Agnieszki Wachnickiej, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego – współautorki raportu, konsumenci podejmują racjonalne decyzje finanse, w pierwszej kolejności rezygnując z dóbr luksusowych. W razie kłopotów finansowych częściej rozważą sprzedaż majątku, niż zaciągnięcie nowego zobowiązania. Konsumenci niechętnie się zadłużają, co wynika z obawy, czy będą w stanie spłacić dług. Jak zauważyła prezes FRRF poduszka finansowa Polaków jest wciąż dość cienka w porównaniu z krajami Europy Zachodniej, ale znacznie niższe jest też ich zadłużenie, liczone w relacji do PKB. To, wraz z niskim wciąż poziomem bezrobocia, powoduje, że Polacy oceniają swoją sytuację finansową jako stabilną. Nie dotyczy to jednak osób pracujących w niektórych branżach, a szczególnie młodych, którym dużo trudniej jest uzyskać kredyt w bankach choćby z tego względu, że nie mają historii kredytowej.

Uczestnicy dyskusji zwrócili też uwagę na fakt, że mimo dużej popularności w Polsce nowoczesnych rozwiązań, takich jak bankowość elektroniczna czy płatności bezdotykowe, ogólna wiedza finansowa jest dość niska. Dotyczy to również młodych ludzi, „bankujących” za pomocą smartfonów i korzystających z globalnych rozwiązań i aplikacji. W obecnej sytuacji mogą oni łatwo paść zarówno ofiarą oszustów, jak i cyberprzestępców, konieczna jest więc szeroka edukacja budująca świadomość kredytową i finansową.

ANF

Partnerem opracowania jest Federacja Konsumentów