statystyki

Cztery scenariusze zakończenia kryzysu w Zjednoczonej Prawicy

autor: Grzegorz Osiecki23.09.2020, 08:20; Aktualizacja: 23.09.2020, 08:23
Wiosną nie udało się złamać Porozumienia, mimo że nie jest ono tak zwarte jak ziobryści

Wiosną nie udało się złamać Porozumienia, mimo że nie jest ono tak zwarte jak ziobryściźródło: PAP
autor zdjęcia: Mateusz Marek

Są cztery scenariusze rozwoju sytuacji politycznej: koalicja zostaje, prezes PiS wchodzi do rządu, PiS i Porozumienie tworzą rząd mniejszościowy i radykalny – czyli nowe wybory.

Do końca tygodnia mają się rozstrzygnąć rozmowy na linii PiS – Solidarna Polska. Od ich rezultatu będzie zależał los większości rządowej.

Koalicja zostaje

Po olbrzymich napięciach między PiS a SP rośnie w Prawie i Sprawiedliwości liczba tych, którzy są za niewchodzeniem w wariant rządu mniejszościowego. – Wydaje się, że ten konflikt zostanie załagodzony – mówi nasz rozmówca. Powodem jest obawa, że jeśli Solidarna Polska opuści rząd, nie uda się stworzyć innej większości. – Nie ma szans na wyciągnięcie PSL, może gdyby nie ustawa o zwierzętach byłoby to możliwe, ale teraz wchodząc do koalicji, musieliby się wyrzec politycznych zysków z jej kwestionowania – mówi nasze źródło. A z kolei wśród przeciwników ostrego kursu wobec Ziobry w PiS są obawy czy udałoby się w masowy sposób złamać posłów Solidarnej Polski, by wrócili do PiS na nowych warunkach i zapewnili rządowi większość. – W kwietniu nie udało się złamać Porozumienia, mimo że nie jest ono tak zwarte jak ziobryści – podkreśla jeden z naszych rozmówców. Pojawiły się argumenty ugodowe, posługuje się nimi także Porozumienie, które w sprawie konfliktu PiS – SP stoi z boku. Te racje mogą stać za tym, by ostatecznie warunki dla Solidarnej Polski były w miarę łagodne. Także politycy SP od kilku dni uderzali w ugodowy ton i wysyłali sygnały, że są w stanie poprzeć zmiany w ustawie covidowej, choć po korektach. Ten wariant oznaczałby zapewne wizerunkowe i realne straty Solidarnej Polski, ale nie byłyby one duże. Pytanie tylko, jak ułożyłyby się dalsze relacje Mateusza Morawieckiego ze Zbigniewem Ziobro, na ile ich ostry konflikt z ostatnich miesięcy można wygasić.

Prezes w rządzie

Wątpliwości, czy porozumienie z SP będzie trwałe, powodują, że w PiS pojawia się coraz więcej głosów, że lider PiS powinien trafić do rządu. – Skoro po pięciu latach doszło do przesilenia w koalicji, to rozwiązaniem jest, by trzech liderów koalicyjnych ugrupowań było w rządzie – mówi polityk PiS. Inny dodaje: – W PiS jest mocne przekonanie, że Kaczyński powinien wejść do rządu i zrobić porządek z Ziobrą oraz Gowinem, ale także Morawieckim, którego szeregowi posłowie PIS obwiniają o eskalację konfliktu z Ziobrą. Tyle że taki wariant nie oznacza dymisji Mateusza Morawieckiego. Jeden z naszych rozmówców przypomina, że Jarosław Kaczyński, gdy pojawiły się propozycje, by został premierem po Beacie Szydło, argumentował, że nie ma zdrowia ani chęci zajmowania się sprawami zagranicznymi, a do rządu mógłby trafić jako wicepremier. – I tak wszyscy wiedzą, że najważniejszym ośrodkiem politycznym w Polsce jest Nowogrodzka i tam są rozstrzygane najważniejsze sprawy. Więc w kancelarii prezes mógłby urzędować jako wicepremier do spraw trudnych – mówi nasz rozmówca z PIS.


Pozostało 23% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie