statystyki

Trzy kobiety w grze o fotel wiceprezydenta

autor: Radosław Korzycki05.08.2020, 06:00; Aktualizacja: 05.08.2020, 07:59
Gdy demokrata Joe Biden na polu prawyborczej bitwy został sam z Berniem Sandersem, obiecał Amerykanom, że kandydatem na wiceprezydenta u jego boku na pewno będzie kobieta. Koalicja tworząca lewicę domaga się różnorodności i wobec tego kogoś, kto nie jest białym mężczyzną w wieku około osiemdziesiątki. Kryją się też za tym powody taktyczne.

Gdy demokrata Joe Biden na polu prawyborczej bitwy został sam z Berniem Sandersem, obiecał Amerykanom, że kandydatem na wiceprezydenta u jego boku na pewno będzie kobieta. Koalicja tworząca lewicę domaga się różnorodności i wobec tego kogoś, kto nie jest białym mężczyzną w wieku około osiemdziesiątki. Kryją się też za tym powody taktyczne.źródło: ShutterStock

Kamala Harris, Karen Bass i Susan Rice ‒ każda z kandydatek po stronie demokratów ma epizod, który potencjalnie może pogrzebać ich szanse na karierę w Białym Domu.

Gdy demokrata Joe Biden na polu prawyborczej bitwy został sam z Berniem Sandersem, obiecał Amerykanom, że kandydatem na wiceprezydenta u jego boku na pewno będzie kobieta. Koalicja tworząca lewicę domaga się różnorodności i wobec tego kogoś, kto nie jest białym mężczyzną w wieku około osiemdziesiątki. Kryją się też za tym powody taktyczne. Bo białe kobiety z przedmieść ‒ żony i matki dotąd w wyraźnej większości głosujące na republikanów ‒ rozczarowały się Donaldem Trumpem. Jak wynika z sondaży, obecnie gotowe są zagłosować na demokratów, a Joe Biden chce o tę grupę zawalczyć.

Po tym, gdy 28 maja funkcjonariusze policji zamordowali w Minneapolis Afroamerykanina George’a Floyda, a przez Amerykę przetoczyła się fala protestów przeciwko rasizmowi ‒ Biden, chcąc wyjść naprzeciw społecznej zmianie, jeszcze bardziej zawęził kryterium wyboru kandydatki na wiceprezydenta. I ogłosił, że będzie to przedstawicielka jednej z mniejszości etnicznych, najprawdopodobniej Afroamerykanka. Przez chwilę mówiło się o burmistrzyni Atlanty Keishy Lance Bottoms. Ale kiedy oświadczyła, że zaraziła się koronawirusem i musi się skupić na własnym zdrowiu, a nie na kampanii, w zasadzie sama wycofała swoje nazwisko z giełdy.

W ostatnich dniach pojawiły się trzy nazwiska. Pierwszą postacią jest kalifornijska senator Kamala Harris, określana mianem torpedy na szpilkach (ma 156 cm wzrostu). Bukmacherzy, którzy mylą się o wiele rzadziej niż analitycy, właśnie jej dają największe szanse. Harris ma kilka niekwestionowanych atutów. Po pierwsze, umie się bić na słowa, a kandydat na wiceprezydenta musi zwykle być złym policjantem, przy którym kandydat na prezydenta wygląda na łagodnego męża opatrzności. Po drugie, jest doskonale rozpoznawalna w całej Ameryce i może porwać tłumy (choć większość jej kampanii odbywa się na Zoomie). I po trzecie wreszcie, jest uosobieniem american dream.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie